 |
|
danie dnia: miseczka pełna zmartwień z łzawą polewą.
|
|
 |
|
błędem mojego życia jest to, że pozwoliłam sobie być błędem twojego.
|
|
 |
|
tęcza przy mnie ma milion niepotrzebnych barw.
słowik przy mnie to stos bezużytecznych dźwięków.
a jednak jem czekoladę sama,
i pół tortu czekoladowego smakuje gorzej niż cały sam.
bez urojonego szczęścia
jestem nikim .
|
|
 |
|
nie staraj się doszukiwać powodu. albo nie ma żadnego, albo jest ich zbyt wiele.
|
|
 |
|
no tak. jak się nie ma poważnych problemów to się samemu zaczyna je tworzyć.
|
|
 |
|
noc to kobieta, czy mężczyzna?
bo cudnie jest ukryć się w Nocy ramionach.
|
|
 |
|
przyjdzie dzień, w którym zastaniesz mnie leżącą pośród kałuży Twoich obaw.
gdy dostrzeżesz ociekające krople paniki, wtedy znikniesz i już nigdy nie wrócisz.
a ja wstanę jak ze słodkiego snu i wyszepczę w mrok krótkie `surprise.
|
|
 |
|
- mogę Cię przytulić?
- a czy gdy chcesz zjeść obiad pytasz się widelca czy możesz na niego nabić kawałek ziemniaka?
|
|
 |
|
nadzieja nie umiera nigdy, to właśnie dlatego tak wiele osób cierpi.
|
|
 |
|
nie żałuje tego co było, ale tego czego nie będzie...
|
|
 |
|
grzeszę i żałuję, ale wolę to niż siedzieć bezczynnie.
|
|
|
|