 |
|
Tamtej nocy wyszedłem na balkon, i z papierosem w ręku spojrzałem ku niebu. Pamiętasz tą gwiazdę, którą kiedyś nazwaliśmy ''naszą''? Pamiętasz, jak pierwszy raz Ci ją pokazałem? Pamiętasz ten uśmiech, gdy trzymałem Cię za rękę, i mówiłem, że będę zawsze, tak, jak pali się ta gwiazda? Pamiętam Twój uśmiech i szczęście, które wtedy od Ciebie promieniowało. Pamiętam jak się zaśmiałaś i nazwałaś ją ''naszą gwiazdą''. Gwiazdą, która miała prowadzić Nas jedną drogą. Miała dać Nam szczęście, i miłość między Nami. Pamiętasz? Jak wtuliłaś się we mnie i powiedziałaś, że jesteś szczęśliwa. To było coś cholernie pięknego. To było najlepsze co mogło mnie spotkać. I teraz tak patrząc na te gwiazdy cholernie za Tobą tęsknie. Chciałbym żebyś wróciła, żebyś znów tuliła mnie na dzień dobry i na dobranoc. Chciałbym mieć Cię z powrotem, bo tęsknie, cholernie tęsknie.
|
|
 |
|
Czasem nie wiesz czy byłoby lepiej wam razem, bo z ostatnich marzeń nie wyszło za wiele, więc czemu tym razem miałoby się udać i nie wiesz czy warto dać siebie.
|
|
 |
|
Pamiętam czasy - miejsca, aż mnie przechodzą dreszcze.
Jak nieprzytomnie się pogrążałem w bezsens.
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy - są spokojniejsze od skał. Chłodniejsze niż stal..
|
|
 |
|
Widzę cię, to ty czy ulotne wspomnienie? Widzę cię, moje życie to walka z cieniem...
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy, widzę jak zmniejszyła się objętość twoich źrenic. Wiem, co chcesz powiedzieć, ale zrób to dla mnie i to przemilcz.
|
|
 |
|
Nigdy nie byłam aż tak niepewna co do swoich uczuć.
|
|
 |
|
Przez Ciebie wpadłem w głęboką depresję. Już teraz nie wiem kim jestem./ Myslovitz
|
|
 |
|
Kiedyś pisaliśmy po kilka godzin dziennie, opowiadaliśmy sobie o tym jak minął nam dzień, spędzaliśmy razem czas, szeptaliśmy sobie czułe słowa, wyznawaliśmy sobie miłość, wspieraliśmy się w trudnych dla nas chwilach, byliśmy szczęśliwi. A dziś udajemy, że się nie znamy. Mijając się na ulicy wolimy spuścić wzrok lub odwrócić głowę w drugą stronę zamiast po prostu spojrzeć sobie w oczy rzucając „cześć”. Nigdy nie chciałam żeby to wszystko tak wyglądało, ale to Ty wybrałeś taką drogę. Drogę gdzie wolisz udawać, że nie mnie nie znasz choć podobno kiedyś byłam dla Ciebie wszystkim. / s.
|
|
 |
|
Przez Ciebie wpadłem w głęboką depresję. Już teraz nie wiem kim jestem./ Myslovitz
|
|
 |
|
przepraszasz ? przeciez to nie twoja wina , ze nie jestem taka , jaka chcialbys bym byla. to nie twoja wina , ze nie posiadam tych cech , ktore powinnam miec , by byc bliska ci osoba . tylko dlaczego , gdy ja od samego poczatku próbowałam cie przekonać , ze to nie ma sensu, ty nalogowo prosiles mnie , by dać nam szanse . w końcu uleglam . ironia losu , gdy chwile później , sam tak łatwo nas przekresliles . a tak dobrze pamiętam twoje slowa , ze nie poddasz sie tak latwo , ze o mnie zawalczysz . wiesz , z takim zapałem , kiepski byłby z ciebie rycerz . / maybe_baby
|
|
|
|