 |
|
[cz.1]był wieczór. kumpel zadzwonił do mnie żebym wpadła na boisko, przy okazji idealnie mnie wrabiając - bo był tam też Damian, czego wcześniej mi nie oznajmiono. weszłam na boisko, i zobaczyłam Go, jak stoi tyłem do bramy. chciałam się wycofać, jednak kilka osób już mnie zauważyło. powoli podeszłam,wszyscy byli dość mocno porobieni, ale nikt nie powiedział słowa o mnie, tak jakby mnie tu nie było. zdziwiłam się, nic się nie odzywając. okazało się, że trafiłam na moment kiedy Damian rozmawiał na mój temat z kumplem. stałam za Jego plecami, i słuchałam. mimo tego, że wszyscy dawali mu znaki, by się zamknął, nie ogarniał. ' .. Ona jest jak tlen idioto. więc jeśli mam wybierać, to przecież wiadome, że wygyrwa z wódą. wiesz jak Ją kocham .. ' - usłyszałam. kumpel milczał, widząc mnie. ' więc rozumiesz - będę tutaj dotąd, aż zrozumie, że nigdy nie pokocham innej, i , że to dla Niej stałem się innym człowiekiem' - powiedział, po czym na chwilę zamilkł.
|
|
 |
|
wczorajszy wieczór, i dzisiejsza noc dały mi dużo do myślenia. uwielbiam takie momenty życia kiedy wychodzę z domu ze słuchawkami w uszach po to by pomyśleć. by móc zrozumieć, wyjaśnić sobie pewne kwestie, a wracając do domu, szepnąć sama do siebie:' kurwa, być tak zaintrygowanym, aby usiąść wieczorem i nie zauważyć, że nastał ranek'. cudo. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Well it's good to hear your voice
I hope your doing fine
And if you ever wonder I'm lonely here tonight
Lost here in this moment and time keeps slipping by
And if I could have just one wish
I'd have you by my side
And I love you more than I did before
And if today I don't see your face
Nothing's changed no one can take your place
It gets harder everyday
Say you love me more than you did before
And I'm sorry it's this way
But I'm coming home I'll be coming home
And if you ask me I will stay, I will
Stay
Well I try to live without you
The tears fall from my eyes
I'm alone and I feel empty
God I'm torn apart inside
I look up at the stars
Hoping your doing the same
Somehow I feel closer and I can hear you say
|
|
 |
|
I could have a beautiful life
every night to be prom queen.
I try to find happiness,
would you not have regrets.
You tell me you're sorry,
but I will never forget;
these are just empty words,
not erase their memories. [..]I could have a beautiful life
I could wake up happy.
I be the one you're dreamin ',
if only I were still alive. /Alexandra.
|
|
 |
|
Rozpierdalałam sobie ręce. Wbijałam paznokcie w ciało do krwi. Płakałam każdej nocy. Waliłam głową w mur. Niszczyłam się alkoholem. Szukałam zapomnienia o Tobie w cudzych łóżkach. Godzinami czytałam rozmowę po rozmowie. Powoli upadałam na dno. Czułam Twój gniew nade mną. Czułam jak mnie krzywdziłeś. Uznałeś to za swoją osobistą porażkę? /improwizacyjna
|
|
 |
|
Przedszkole, 12 lat temu w tej samej sali, na dywanie w kręte uliczki stałam ja. Białe rajstopki, granatowa sukienka i dwa długie warkocze sięgające do pasa. Uśmiech bez górnych jedynek i taniec z znienawidzonym kolegą. A potem wierszyk, najszczerszy, najukochańszy rymowanka z okazji dnia matki. Wiesz kogo widziałam na widowni? Mimo, że 12 lat młodszą tak samo siwą kobietę. Siedziała na niskim krzesełku i uśmiechała się do mnie. Ona jedyna babcia wśród innych mam. Mamy nie było, nie przyjechała, zapomniała. Ale była babcia, wspierająca mnie. To jej dałam laurkę z napisem 'dla mamy' to jej dałam kwiatka. I najważniejsze to jej dałam miłość tą którą powinnam dać rodzicielce. Dziś siedziałam tam i obserwowałam siostrę ze łzami w oczach. Bo tak samo nie ma miłości matki. Nawet wychowawczynie nie wiedzą jak wygląda jej matka. Zawsze widzą mnie, tak ja widziałam zawsze ją./improwizacyjna
|
|
 |
|
Jeśli wmawiasz sobie, że Ci nie zależy, to powodzenia.
|
|
 |
|
kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, nie miałam pojęcia,
że będziesz tak dla mnie ważny.
|
|
 |
|
Nie ma nic bardziej bolesnego niż powiedzieć 'żegnaj', kiedy serce wydziera się wniebogłosy ' zostań! '.
|
|
 |
|
' wiesz co, Tereniu. ten Patryś mój to oszalał. włuczy się gdzieś po polach całymi dniami z tymi kolegami. ostatnio nawet miał w kieszeni mnóstwo suchej trawy, a śmierdziało to, wyrzuciłam wszystko do pieca od razu' - z serii dawne, ciekawe rozmowy mojej mamy z ciocią, na temat Naszego kuzyna, haha ;D || kissmyshoes
|
|
 |
|
zadzwoniłam dzownkiem, a drzwi otworzyła mi, mała, pięcioletnia dziewczynka, którą uwielbiam. 'no cześć Niunia' - uśmiechnęłam się do Niej, kucając i łaskocząc Ją. 'a wieś cio ceba robić jak jadą pśy? biegnąć sybko, albo mówić ze nic się nie wie' - powiedziała, dumna z siebie. 'coo, czego ten pacan znowu Cię nauczył' - zaśmiałam się. nagle wyszedł z kuchni - łysy, wutatuowany gostek w jasnych jeansach, białej bluzie i jasnej czapce, z wrednym wyrazem twarzy. ' Nikola, w tej chwili do mamy ' - stanowczo powiedział, po czym zamknął drzwi i obejmując mnie z uśmiechem na twarzy udał się w kierunku wyjścia. 'czego Ty Jej uczysz, głupku?' - zaśmiałam się. 'samych podstaw, dziecino. samych podstaw' - powiedział, odpalając szluga. || kissmyshoes
|
|
 |
|
tutaj nie ma wybacz. przejebiesz test na zaufanie - przejebiesz swój życiorys na tych blokach. || kissmyshoes
|
|
|
|