 |
|
Nienawidzisz mnie? A jednak na mój widok uginają Ci się nogi.
|
|
 |
|
wiem, że krzyczysz,
choć nie możesz otworzyć swych ust
|
|
 |
|
jesteś bohaterem we mgle, taka para oczu mogła powstać tylko w naznaczonym ciele
|
|
 |
|
bracie, bądź spokojny jeśli jesteś niewidomy
być może byłeś zbyt świadomy by otworzyć oczy
|
|
 |
|
przeszłości nie oszukasz.
|
|
 |
|
znowu te chore rozkminy, kto powie pierwszy to co oboje wiemy.
|
|
 |
|
może to tylko miejski syf,
ale uczynił nas tymi, którymi jesteśmy dziś
|
|
 |
|
Raczej nie możemy zacząć od nowa, ale pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar.
|
|
 |
|
sny z podwórek po to są, żeby żyć nimi
|
|
 |
|
bo tu w człowieku dojrzewa pierwiastek,
którego nie znajdziesz u Mendelejewa
|
|
 |
|
możesz to wciągać jak linie z blatu chłopaku w weekend to nie rap dla rapu banał, ale kocham to na całe życie
|
|
 |
|
liczą na wielką miłość, a ja w sobie tylko grzech mam
|
|
|
|