 |
|
nie ma takiej skali, w której zmieszczę pożądanie,
to jest większe niż ta przestrzeń w układzie planet. Nie zmieszczę w sercu radości, którą ty mi dajesz.
płynę w tą głębię w ten ocean szaleństw. To dla ciebie wszystko warte jest zachodu, by przybliżyć słońce w odległości dwóch kroków.
|
|
 |
|
Ciezko ubrac w slowa to co chce powiedziec
nie pomoga slowniki a tym bardziej internet,
to jest we mnie najpiekniejsze zaklecie
Kocham Cie jak wariat Kocham Cie szalenie,
calemu swiatu chce to oglosic
ze Kocham wlasnie Ja tak dlugo jak los pozwoli,
a te durnie ktore chca przeszkodzic
lepiej niech wymysla cos dobrego bo bedzie po nich...
|
|
 |
|
zawszee ty wiesz co mi jest o co sie boje znasz lepiej niz ja sam
jak male dziecko tocze tyle wojen kazdego dnia o ciebie nie przezylbym gdybys zapomniala nas,
nie chce wiecej bac sie nie pozwol mi na to
powiedz ze wytrwamy przezyjemy kazda slabosc,
naprzeciw bolu wyjdziemy przestraszymy go
ktos tu jest zazdrosny ty wiesz bardzo dobrze kto
taki wariat ze mnie a ty prosisz zebym zwolnil
nie bede soba gdy przestane łobuz taki sie urodzil
docenia troske i dzwoniacy telefon
taki maly gest ktory powstrzymuje odleglosc,
od tesknoty to ona chce mi ciebie zabrac
bo ona kocha calkiem inaczej w tych sprawach,
potrafi klamac łamac wszystkie zasady
gdy stawka jest milosc tym bardziej sie nie damy...
|
|
 |
|
Słonce wstaje wita dzien bezchmurne niebo nad nami
nie ma takiej sily ktora potrafila by je zgasic,
tego co czuje coraz mocniej to widac
przed swiatem chce cie schowac bo boje sie ryzyka.
ostatniej przegranej kilku slow na do widzenia
dla ciebie chce sie zmieniac bede zgrywac bohatera,
chociaz nim nie jestem bede walczyć jak lew
mam dla kogo zyc jestes czescia mnie,
mowisz ze kochasz dziubka on jest calym swiatem
pamietaj jednak ksiezniczko ze lobuz kocha bardziej,
nie umie przestac kochac chocby sie najbardziej staral
gdziekolwiek bym uciekal ty bys za mna byla zaraz,
bo kocham cie lobuzie twoje fochy i humory
tak bardzo kocham kocham bede cie na rekach nosic,
rano i w nocy przez caly dzien i caly tydzien
calymi miesiacami dopoki bede mial sile..
|
|
 |
|
Zatrzymalem zycie przegapilem pociag
ostatni na tym peronie juz nie wyrusze go goniac,
zniknal gdzies w tunelu cien urwal jego obraz
odjechal w pospiechu ludzkich zobowiazn,
zostalem tam sam u ciebie przegrany
bo ty cierpliwie czekalas na mnie w deszczu na stacji,
zawalilem, wiem kolejny raz rozczarowalem
tak bardzo cie przepraszam za gore tych tlumaczen,
za sterte wymowek ktore znasz na pamiec
za to ze nasluchalas sie przezemnie tylu bajek,
a ty usmiechasz sie slodko i wolasz mnie do siebie
wybaczasz mi to gdy powinnas gniewac sie cholernie,
byc zla i kazac odejsc bo przegiąłem przesadzialem
nie moge zrozumiec ze to jednak jest mozliwe
ze kochasz mnie przymykasz oczy czesciej niz masz zamiar
na twojego urwisa ktory umie narozrabiać...
|
|
 |
|
Kochaj mnie mocniej niz kiedykolwiek
chce abys byla przy mnie gdy slonce wstaje
i chociaz nieraz cos krzyżuje droge
ja wiem ze kochac cie nigdy nie przestane.
|
|
 |
|
nasza jest przyszłość mam życie z aniołem...
|
|
 |
|
To nie jest żaden sen skąd to wiem nie pytaj kotku
wiesz dokładnie co jest miedzy nami od początku,
wyczuwam twoje ciepło chociaż jesteś daleko
gdy spotkamy się to powiem ci jak bardzo cie ten tego.
wiesz ze chciałbym się zmienić taka trochę lepsza wersja,
ale nie da się chociaż cuda się zdarzają
pokochaj mnie takiego zaufaj obdarz szansa,
zatrzymaj się dla mnie chociaż na krotki moment
na parę slow na kilka gestów tak na chwile choć na trochę.....
|
|
 |
|
Za każdym razem, gdy zbliża się noc przenikasz mnie i słyszę twój głos.
Za każdym razem tak trudno jest zasnąć, czuję twój dotyk i ciebie całą.
|
|
 |
|
To było niezwykle czarująca opowieść.
Spotkały się dwa światy, pamiętam ten moment, takie odlegle, a jednak bardzo bliskie, skupione na sobie sami na bezludnej wyspie.
Marzenia oplatały nasze plany i nadzieje, nie ma już ich, każdy wybrał inna ścieżkę.Nie złączą się drogi, nienawiść wygrała, silniejsza od żywiołów wystawia wyrok sama.
|
|
 |
|
Jedno życie jedna miłość
Piękny tryb gdy znajdujesz tą jedyną
Do końca życia ona Ty tak ma być
Przynajmniej tak powinno
Pokochasz tą dziewczyne, która
Nie będzie wszystko jedno, to ma
Być ta dla której wszystko poświęcisz
To ma być ta od której się uzależnisz
Będziesz mysleć tylko o niej opętany
Jak szaleniec wariat w ręku z granatem
Bo tak działa ona podnosi mi puls
Wzdychanie jak oddychanie bo ona to
Klucz bo ona wie co ja czuję cały czas
Po głowie chodzi i gdy się cieszę i gdy
Nie mam na nic ochoty kocham Cię
I z Tobą skończę się gdy umrzemy to razem
Pośród kwiatów i drzew ale zanim nas
Zabraknie życie jest piękne ciesze się
Nim lecz tylko nim się podziele Tobą już
Nie bo jesteś tylko moja Tobą chce się
Opiekować i znów poczuć jak się kocha
Zaczarowany dreszcz przeszywa coraz
Mocniej
|
|
 |
|
Wiem dlaczego to wszystko jest dla mnie takie drogie. Wiem dlaczego jesteś dla mnie całym światem, nie w połowie. Dlaczego cię szukam każdej nocy obok, bo chciałbym sie przytulić zasnąć z tobą kolorowo. Mam dość koszmarów przez tyle samotnych nocy. Gdy nie mogłem spać w księżyc wlepiałem oczy.
|
|
|
|