 |
|
Nie mamo. To nie jest coś o czym mogę tak po prostu zapomnieć, wymazać z pamięci i pójść naprzód. Tak, wiem, że mam piętnaście lat. Ale zrozum, nie jestem już tym dzieckiem, które biega ze swoim różowym misiem... Nie zaraz, ja nigdy nie miałam różowych mi...siów... Mamo, spróbuj sobie to wyobrazić. Kiedy go nie widzę, czuję jak wszystko we mnie szaleje. Jakby miliard motyli przeleciało przez całe moje ciało. Uwielbiałam z nim rozmawiać. O wszystkim, nawet o tym, jakiego batona ostatnio zjedliśmy. Przy nim czułam się bezpieczna, wystarczyła tylko jego obecność. Przy nim byłam szczęśliwa. Wiesz mamo, gdy przy jakiejś osobie jest się tak bardzo szczęśliwym, a potem się to straci, to nie da się o tym tak po prostu zapomnieć. Kocham go, mamo. Kocham go tak cholernie mocno, że oddałabym za niego wszystko, mimo tego, że mam przecież tylko piętnaście lat.
|
|
 |
|
Znów ten stan, że nie wiem, co mam robić.
|
|
 |
|
"i żyli długo i szczęśliwie" - nikt nie powiedział , że razem :(
|
|
 |
|
Drogi święty mikołaju ! ja wiem, ze ciebie nie ma tak samo jak zębowej wróżki, yeti'ego, shreka ani kubusia puchatka.. Już jestem duża i wiem, ze spadające gwiazdy nie spełniają życzeń, ale wiesz ? Ja nadal mam nadzieje.. mam nadzieje, ze istniejesz gdzieś tam daleko.. Tak jak miłość. Bo wiesz.. ja zawsze życzyłam sobie od ciebie miłości, a zazwyczaj dostawałam lalkę, albo nowego misia. Ale jest tyle dzieci na świecie, ze na pewno ci się listy pomyliły prawda ? wiem, że mogę sobie życzyć wszystkiego, nawet księcia z bajki. ale ja nie chce wiele.. ja chce jego. 180 cm. rosnącego nieba, z brązową czuprynką i niebiańskim uśmiechem. Do ideału mu daleko, ale ja chce jego, rozumiesz ? To takie zaślepienie, gdzie wszystkie wady znikają i jest tylko ON.. niebiański ideał.. taaak. u nas nazywają to miłością.
|
|
 |
|
może to czas zagoi rany. a może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie. ♥ / peetitaa
|
|
 |
|
Uwielbiam, kiedy bierzesz moją dłoń w swoją i ściskasz mocno, bo wtedy czuję się dla Ciebie ważna.
|
|
 |
|
Nadszedł taki czas w jej życiu kiedy zwątpiła w dobro tego świata. Było jej źle i nie chciało jej się żyć. Każdego dnia wpadała do coraz większego dołu. Nie było żadnej ręki która by ją wyciągnęła. A nawet jeśli to w chwili gdy już miała ją złapać rozmywała się w powietrzu tak jakby nigdy jej nie było. I ciągle tkwiła w tym coraz większym dole. Zwątpiła w siebie w swoje możliwości nic nie miało sensu. Znów zamknęła się w świecie marzeń. Wiele osób nie mogło zrozumieć dlaczego tak mało mówi i zamyślona delikatnie uśmiecha się do siebie. Zaczęli dogadywać i śmiać się. Więc na zewnątrz pokazała uśmiech lecz był to uśmiech bez wyrazu ale wystarczający by zamknąć im usta. Jednak nadal w środku była wypalona. Pogrążała się w coraz większych ciemnościach nie chciało jej się już utrzymywać tego sztucznego uśmiechu i odsunęła się od ludzi. Chciała być sama./ vivianne
|
|
 |
|
I nagle kończy się to w co wierzysz, co kochasz…
|
|
 |
|
Zagubieni w beznadziei...
|
|
 |
|
A teraz każde z nas szuka drugiego w snach…
|
|
 |
|
bo to już nawet nie chodzi o to, że mocno zraniłeś, tylko, że nawet nie próbujesz wrócić
|
|
|
|