 |
|
Byłeś, Ale tak jakby w ogóle Cie nie było ;/
|
|
 |
|
`niesie sie pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens.`
|
|
 |
|
nienawidzę gdy się kłócimy, nienawidzę gdy jesteś taki obojętny, nienawidzę tej cholernej ciszy, nienawidzę gdy nie wiem co odpowiedzieć na twoją obojętność... nienawidzę.....
|
|
 |
|
Doszłam do wniosku, że Święta stały się tradycją. Nie ma już szczęścia z otrzymanych prezentów, uśmiechów na twarzy. Jest tylko monotonne " dziękuję" i klika nieszczerych uśmiechów.
|
|
 |
|
Winię Disney'a za moje wysokie oczekiwania względem mężczyzn. Umieram ze strachu, kiedy przejeżdżający samochód zwalnia obok mnie. Przewracam poduszkę na Zimną Stronę. Nie dzwonię pierwsza. Nienawidzę matematyki. Tworzę w swojej głowie scenariusze dotyczące tego, co by było, gdybym... Jestem uzależniona od herbaty i słodyczy. Uważam, że faceci mają o wiele łatwiej od kobiet i uwielbiam siedzieć na kanapie w szlafroku i nic nie robić. Stoję przed szafą pełną ciuchów i nie widzę nic, w co mogłabym się ubrać. Uwielbiam czytać książki i często słucham jednej piosenki tysiąc razy - aż ją znienawidzę. Śpiewam pod prysznicem. Chciałabym, żeby we wzniosłych ( i nie tylko) momentach mojego życia pojawiała się muzyka - jak w filmach. Kręci mnie parapsychologia. Śpię ze pluszowym misiem . Jestem nieuleczalna. / zozolandia
|
|
 |
|
Dużo szczęścia,...eee to banalne
Dużo seksu, aaa...to normalne.
Dużo kasy, yyy...nie wiem skąd.
Oj, no po prostu wesołych świąt! Wesołych Świąt wszystkim życze:* !!
|
|
 |
|
...Usłysz mój krzyk, kiedy mijam Cię milcząc!! Poczuj mój ból, kiedy objawia się ciszą!!!...
|
|
 |
|
NIE WIEM CZY DZIŚ JESZCZE TU BĘDĘ, Z POWODU, WYBUJAŁYCH PLANÓW, MOICH RODZICÓW, JAK RÓWNIEŻ I MYCH OSOBISTYCH. POWIEM TYLE, CZEKAM NA PASTERKĘ, Z TYMI CZUBKAMI! ŻYCZĘ WAM WESOŁYCH, RODZINNYCH ŚWIĄT, PEŁNYCH MIŁOŚCI, OLBRZYMIEJ ILOŚCI, WYMARZONYCH PREZENTÓW I ZERO KŁÓTNI W DOMU, O BADZIEWIA, BO TO TAKIE NATURALNE W ŚWIĘTA! KOCHAM WAS! : 3
|
|
 |
|
właściwie, odczuwam pewien rodzaj samotności, ten jeszcze nie odkryty przez innych, mój prywatny.
|
|
 |
|
nie proszę, lecz nalegam - daj mi siebie na gwiazdkę!
|
|
 |
|
biegła, zanosząc się łzami. 'nazwał mnie desperatką!' - mówiła sama do siebie, doskonale wiedząc, że właśnie tak zachowuje się w tym momencie. 'wszyscy faceci, to dupki' i podobne stwierdzenia, wypowiadała dosyć głośno, niepostrzeżenie połamała, swoje ukochane szpilki i biegłaby tak dalej, w reszcie, zniszczonego obuwia, lecz wpadła na przystojnego chłopaka. nie znał jej, ale przytulił ją, szepcząc do ucha - będzie dobrze, odprowadził ją pod sam dom i zniknął na zawsze, ku rozczarowaniu, porzuconej nastolatki.
|
|
|
|