 |
|
Mordy, mordeczki, a w kroku pizdeczki. / slonbogiem
|
|
 |
|
Ręka, noga, mózg na ścianie!
|
|
 |
|
Sobotą baluje, wstaje, patrze.. a tu WTOREK! / slonbogiem
|
|
 |
|
on oczekuje dziewczyny, która zamiast w trampkach, będzie chodzić w seksownych szpilkach. nie oczekuje dziewczyny, która będzie go kochać. tylko tej, która będzie dobrym powodem do pochwalenia się przed kolegami. nie szuka miłości tylko dzikiego seksu, bez zahamowań. dziewczyny, która zamiast błyszczyku o zapachu gumy balonowej, będzie używała czerwono krwistej szminki do ust. on pragnie dziewczyny, która zamiast 'cześć', będzie siadać mu na kolanach, szepcząc ciche 'pieprz mnie'. dziewczyny z brakiem szacunku do samej siebie. naiwnej. takiej, która da się wykorzystać w imię miłości. tej sztucznej, którą będzie ją obdarzał w zamian za całokształt jej poświęcenia.
|
|
 |
|
To nie jest bezsenność, to tylko kolejna noc kiedy nie potrafię przestać o Tobie myśleć.
|
|
 |
|
najważniejsze nie płakać, śmiać się gdy krwawisz
|
|
 |
|
wiem, że nie powtórzę tego więcej to samo miejsce i ten sam czas, ale to mam wszystko przed oczami
|
|
 |
|
weź nie miej sumień lepiej spytaj siebie sam czy rozumiesz mam blizny na sercu, w gimnazjum miałam wczute potem chciałam nic nie czuć, mieć wszystko w dupie, a mam oczy smutne i serce jak bunkier, KURWA..
|
|
 |
|
wszyscy udają, że jest spoko, ale pod ta maska, łzy spadają do wewnątrz na dno duszy, ile w sobie można znieść i zdusić żalu, musisz się nauczyć tej gry jeśli planujesz osiągnąć coś a masz jedna z wrażliwszych natur, życie takich niszczy tutaj uczucia trzeba umieć przykryć, bliźnim przestaw ufać, życie zmusza do walki, budzi w ludziach wilki, nosisz w sobie wulkan pozornie nieczynny leczy, gdy wybuchnie, długo nie gaśnie
|
|
 |
|
alko wypłukało ze mnie wszystko, oprócz żalu. a Ty nie chciałeś mi zniknąć z pamięci.
|
|
|
|