 |
|
pozostał nam już tylko niesmak po tych kłamstwach ukrytych w dyskretnych gestach
|
|
 |
|
ileż można obiecywać sobie, że będzie dobrze jednocześnie czując, że nadciąga najgorsze?
|
|
 |
|
Czy kiedykolwiek przyszłoby ci do głowy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło?
|
|
 |
|
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
|
|
 |
|
i nie wiem czy mnie kocha, czy to ja nie mogę przestać jej..
|
|
 |
|
nie ma związku bez kłótni, bez łez i żalu, bez wkurwienia i morza wódki po rozstaniu
|
|
 |
|
a ja jak ten kretyn wierzyłem w twoje szepty i byłem gotów oddać im się bez reszty
|
|
 |
|
za każdym razem kiedy wychodzisz za drzwi, nie mam pojęcia czy masz zamiar jeszcze tu wrócić
|
|
 |
|
awantury, wyprowadzki, ciche dni, sytuacje, których tak naprawdę nie powinno być
|
|
 |
|
marzę o szepcie, słowach na ustach.
|
|
 |
|
wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec. a nawet jeśli, to możesz być pewny, że wrócę
|
|
 |
|
nie kręcą mnie sprzeczki,
sprzeczki w celu ustaleń - kto bardziej tęskni
|
|
|
|