 |
|
Co w nim polubiłam? na pewno spojrzenie, którym zwabił mnie do siebie niby spytać jak się mam. uśmiech i w sposób jaki się poruszał. z grubsza wszystko co było widać na pierwszy rzut oka - było nie do ominięcia. przyciągał śmiałością i pewnością siebie. parę chwil, które przerodziły się w długi wieczór. poznawałam jego charakter, i wnętrze, które wydawało się nie mieć końca. opowiadał o tym, a zaraz kończył zdanie kompletnie czymś innym. aż w końcu poznałam jego smak. pieprzyk schowany za uchem i zapach perfum, który momentalnie mnie od niego uzależnił. ciepła dłoń i cień rozbawienia w okolicach kącików ust. zdobył mnie z nieukrywanym uśmiechem.
|
|
 |
|
chciałbym Cię przytulić i nie puścić już wcale, nie chcę szukać już wrażeń, dla Ciebie chcę się zmienić,
wszystkie smutki w twej główce na uśmiech zamienić, może to docenisz, nie często się otwieram,
bardzo rzadko mówię komuś, to co Tobie mówię teraz, jak widzisz coś inaczej śmiało mi to powiedz, a postaram się tak zrobić, żeby zawsze było dobrze. nie zawsze myślę mądrze, prowadź mnie do celu, jesteś przy mnie, złość znika bez problemu, bez Ciebie jak bez tlenu oddychać nie mogę, powiem w Twoich słowach, po prostu masz coś w sobie, często nad tym myślę, czy widzisz to tak samo..
|
|
 |
|
to przy Tobie opada podwyższone ciśnienie :>
|
|
 |
|
muszę wiedzieć o czym myślisz, nawet kiedy milczysz
|
|
 |
|
to sobie wbij do bani. jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić
|
|
 |
|
smutno czy nudno w sumie wszystko jedno
|
|
 |
|
wspomnienia, browary, gehenna przed nami pożegnania, powroty i znów się witamy pocałunki, seks, emocje tak zwane
|
|
 |
|
nie kłóć się o to co nie warto, ugryź się w język bo pycha to marność. nie bardzo rozumiesz jak ogarnąć całość.. nie tykaj gówna to nie będzie śmierdziało
|
|
 |
|
Nie ma czasu na kiedyś, to musi dziać się tu i teraz.
|
|
 |
|
nie trzymałem się z ludźmi, trzymałem się z dala, mówiąc się nie kłóćmy, lecz wypierdalaj nara
|
|
 |
|
pić w samotności nie trzeźwieć, obserwowałam ten bezsens. weź zajeb kreskę to przejdzie, a później to jakoś będzie
|
|
 |
|
nie wiem co jest moim szczęściem dziś,
bo im jest tego więcej tym tracę je prędzej i nie mam nic
|
|
|
|