 |
|
im tired you tired jesus wept
|
|
 |
|
Być jak Robin dla Barneya, jak Blair dla Chucka, jak Bonnie dla Clydea, być dla kogoś najlepszą przyjaciółką i kochanką, tą jedną, wybraną, tą, która zawsze będzie najlepsza, tą, o którą walczy się do końca i która rzuca cień na wszystkie inne, być pierwsza opcją i jednocześnie być ostatnią, ostatnią dziewczyną, ostatnim podrywem, ostatecznym wyznaniem miłości.
|
|
 |
|
Nie zmieniaj się dla kogoś. Pracuj nad sobą tylko i wyłącznie dla siebie. To Ty masz popatrzeć w lustro i widzieć tego kim jesteś, a nie marionetkę uszytą z ludzkich upodobań.
|
|
 |
|
nie dociera do mnie nic, to przecież bezsens mogę mieć wszystko, wiem, na co mnie stać, a nie umiem sobie z tym poradzić kurwa mać..
|
|
 |
|
mieliśmy sny, mieliśmy plany, mieliśmy siebie teraz to przeszłość zakopana w glebie poszło, teraz to do mnie doszło, że to już koniec ja zaciskam dłonie, idę w swoją stronę ciebie nie ma ze mną
|
|
 |
|
wiem, że idę do dobrego celu, ale poza tym moje życie to martwy punkt w dojrzałych decyzjach zawsze jestem słaba
|
|
 |
|
Platonicznie, fantastycznie.
|
|
 |
|
aby słów szczędzić wsadziła mu do ust język, klub pełny oni pomiędzy stęsknieni tańczyli dirty dancing
|
|
 |
|
widziałem tyle łez, słyszałem tyle westchnień, tyle razy nie chciałaś mnie, a ja wciąż jestem
|
|
 |
|
i chociaż pewnie nie tego chcesz, gaśnie zapałka ostatnia w deszcz
|
|
 |
|
czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość?
|
|
 |
|
już nie chce pić wódki zalał mnie jej strumień, dzisiaj umiem pić dobrze, bo całe życie trenuję
|
|
|
|