 |
|
miałam wtedy ochotę krzyczeć najmocniej na świecie, ale wystarczyło jedno Jego zimne spojrzenie i usta same się zamykały. nie mogłam zatrzymać Go przy sobie, nawet gdybym związała Go najmocniejszym sznurem, i tak by odszedł.. nie było o co walczyć, po prostu przestał mnie kochać.../Veriolla
|
|
 |
|
hmm czym jest dla mnie miłosc, to nie codzienny usmiech i mile słówka, miłosć to przede wszystkim obecnosc drugiej osoby , to wszystko co Cię dookoła otacza
|
|
 |
|
Czasem jeszcze zdarzają się chwile kiedy siadam w ciemnym pokoju i zastanawiam się dlaczego nam nie wyszło. Staram się nie robić tego często, ale jednak przychodzą chwile kiedy we mnie znów coś pęka i nie mogę poradzić sobie z Twoim odejściem. Być może to wszystko jest już niepoważne, bo minęło tak wiele czasu, ale ja naprawdę ciągle Cię kocham. Chciałabym umieć odciąć się od tej miłości tak w stu procentach, ale nie potrafię nawet teraz kiedy tak na dobre Cię nie ma. Chciałabym mieć tą pewność, że chociaż Ty jesteś szczęśliwy i czujesz się dobrze ze swoją decyzją, że chociaż Ty potrafiłeś poukładać sobie życie, bo w moim nic nie jest takie jakie być powinno. Wszystko rozbiło się w dniu w którym odszedłeś i ja do tej pory nie umiem tego poskładać. / napisana
|
|
 |
|
Powiedz mi jak to jest,gdy rzucasz telefonem ze łzami w oczach,i jak to jest, gdy coś rozdziera Cię na milion kawałków,a Ty nie jesteś w stanie nic zrobić,i pozostaje Ci już tylko czekać? Jak to jest,gdy chcesz wtedy krzyczeć,a nie potrafisz wydobyć z siebie chociażby jednego słowa,opisującego Twój ból? Powiedz mi jak to jest,gdy czujesz,że wewnątrz umierasz,i od środka wypełnia Cię nienawiść do drugiej osoby i jak to jest,że mimo tej nienawiści wciąż ciągle Cię do niej ciągnie? Powiedz mi jak to jest,że w jednym momencie z łez szczęścia powstają łzy smutku? Jak to jest,gdy widzisz,jak bardzo oddala się od Ciebie ktoś kogo kochasz,a Ty mimo tego nie potrafisz nic z tym zrobić? Jak to jest,gdy bezradnie siedzisz,spoglądając co chwilę na ekran telefonu czekając na wiadomość,chociaż wiesz,że i tak żadna nie przyjdzie? Jak to jest,gdy serce pęka Ci wpół,i dławiąc się łzami potrafisz powiedzieć tylko tyle,że szczęście nie jest dla Ciebie?Wiesz jak to jest?Nie?Więc nie mów,że mnie rozumiesz.
|
|
 |
|
To takie dziwne nie sadzisz? Ze kiedys ktos byl Ci tak cholernie bliski ze byles w stanie oddac za niego zycie. Ze wypelnial pustke w Twoim serduszku, wywolywal usmiech, a kazda klotnia doprowadzala Cie do lez. To takie dziwne nie sadzisz? Ze dzisiaj jestescie dla siebie obcy, ze nie wiecie nawet co slychac. To takie dziwne nie sadzisz? Ze czytajac rozmowy, wspominajac to wszystko wydaje sie takie odlegle, a przeciez bylo tak niedawno. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Często wyobrażam sobie, że przychodzisz do mnie, zaczynamy rozmawiać, mówisz jak bardzo Ci zależy, jak bardzo przepraszasz za to, że między nami się zjebalo i zapewniasz, że nigdy więcej się tak nie stanie, że będziesz się starał jak najbardziej, żeby nam wyszło, prosisz o drugą szansę. Wtedy ze łzami w oczach rzucam Ci się w ramiona, opowiadam jak bardzo mi Cię brakowało, jak bardzo tesknilam za Tobą, Twoimi brązowymi, cudownymi oczami, przeuroczym uśmiechem, kręconymi włosami. Mówię, że prawie zapomniałam smak Twych ust, gdy delikatnie mnie całujesz. Usmiechasz się, czuje się taka szczęśliwa. Tak bardzo mi tego brakowało. A przy Tobie jestem spełniona, nic więcej mnie nie interesuje, bo mam przy sobie sens mojego życia. Coś cudownego..
I właśnie wtedy przypominam sobie ze juz się 'nie znamy'...
|
|
 |
|
każdy z nas niekiedy popełnia błędy , których i tak nie będzie nigdy żałował .
|
|
 |
|
Któregoś dnia postanowiła, że zrobi to - napisze mu jak bardzo Go kocha, co czuje.. że nie ma dnia, aby On nie gościł w Jej myślach. Włączyła Gadu.. dostępny!
- Hej
- Cześć, co tam?
- Kocham Cię.
- .. zw
"Idiotka" pomyślała. "Mogłam nie pisać..". Postanowiła, że nie będzie płakać, nie będzie się wściekać na siebie. Ułoży plan i kiedy On napisze "już jestem" odkręci wszystko.. Z zamyślenia wyrwało ją pukanie w frontowe drzwi. Wstała, założyła sweter, związała włosy. Otworzyła drzwi. Do domu wdarł się chłód i.. Jego uśmiech.
- "Już jestem.. Ja Ciebie też. "
|
|
 |
|
Wiesz do dziś pamiętam te nasze spotkania, spacery, pierwsze pocałunki. To było cudowne, co dzień wstawałam z uśmiechem na twarzy, bo wiedziałam, że zaraz Cię zobaczę. Wieczorem zasypiałam jak dziecko po przeczytaniu wiadomości od Ciebie na dobranoc. Pamiętam jak mnie komplementowałeś, mówiłeś jak Ci zależy. Pamiętam te nasze planowanie wspólnej przyszłości. Pewnie Ty już tego nie pamiętasz, cóż ja nie zapomnę. Do dziś gdy przechodzę obok miejsc, gdzie spędzaliśmy czas mam Ciebie przed oczami. Potem nagle wszystko się skończyło, tak łatwo było po tym wszystkim powiedzieć Ci, że to koniec, że to nie ma sensu. Wiem, że tego nie przeczytasz nawet, ale bardzo bym chciała, żebyś wiedział, że tęsknie, że brakuje mi Ciebie jak nikogo innego na tym pojebanym świecie, że mój dzień bez Ciebie nie ma sensu. Tak bardzo tęsknię za Twoimi oczami wpatrzonymi we mnie, za Twoim słodkim uśmiechem..
|
|
 |
|
Na co liczysz? Czego ode mnie oczekujesz? Ja też wysiadam emocjonalnie. Też często po prostu siadam na łóżku, chowam twarz dłonie i bezsilnie zatapiam się we łzach. Moje serce pęka każdego dnia na nowo, z tym samym bólem./shoocky
|
|
 |
|
Zastanawiam się dlaczego wciąż mnie otaczają ludzie fałszywi i nielojalni. Dlaczego na każdym kroku okazuje się, że "przyjaciele" zawodzą i że tak na prawdę nigdy przyjaciółmi nie byli.. Przestaje ufać.. za bardzo niszczy.. za wielkie ponoszę tego konsekwencje. Za bardzo ranią.Za bardzo boli utrata bliskich.
|
|
|
|