 |
|
Chyba nigdy nie zapomnę z jak wielką euforią czekałam na każdy Twój przyjazd. Drżenie rąk i motylki w brzuchu były bezcennym uczuciem, ale najpiękniejszy był moment kiedy zatapiałam swoje wątłe ciało w Twoich ramionach. Poczuję się jeszcze kiedyś tak szczęśliwa? / napisana
|
|
 |
|
Kochanie, proszę, zostań ze mną... Nie odchodź nigdzie, to jeszcze nie czas na rozstanie. Padło zbyt wiele okrutnych słów i dobrze wiem, że czas nie uleczy bólu, jaki sobie zadaliśmy. Jesteśmy masochistami. Nasza relacja od zawsze polegała na chorym wyścigu, kto tym razem uderzy mocniej? Kto będzie zwycięzcą i otrzyma w nagrodę głuchą rozpacz po drugiej stronie i odgłos zerwanego połączenia? Trafiłam do piekła, odkąd obserwuję ludzi wokół mnie i czuję się kompletnie zagubiona. Chciałabym wołać o pomoc i uciekać jak najdalej, jednak wciąż stoję w miejscu z cichym szeptem na ustach. To brzmi, jakbym robiła z siebie Twoją ofiarę, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że wina leży po obu stronach, w takiej samej mierze. Wiem, że nasze serca są w tak samo krytycznym stanie i przepraszam, że nie potrafię naprawić tego za nas oboje. Nie widzę z Twojej strony jakichkolwiek chęci do walki, mimo to, proszę, zostań ze mną.. Nie odchodź nigdzie, to jeszcze nie czas na rozstanie. / welcometoreality
|
|
 |
|
i kiedy już myślałam, że nic do ciebie nie czuję, że cię nie kocham, musiałam cię spotkać, musiałam dostrzec cię w tym tłumie ludzi i gdy tak spojrzałeś mi w oczy miałam ochotę zapaść się pod ziemię, znów towarzyszyło mi to dziwne kłucie w żołądku, serce omal nie wyskoczyło z mojej klatki piersiowej a na policzkach pojawiły się rumieńce . to znak, że chyba nadal mi zależy .
|
|
 |
|
Sprawiłeś, że jest lepiej.
|
|
 |
|
Mam dość pojawiania się w miejscach, w których On przebywa. Mam dość jeżdżenia autobusem w godzinach, w których prawdopodobnie Go spotkam. Mam dość modlenia się do telefonu o wiadomość od Niego. Mam dość wpatrywania się w niebo z nadzieją, że ktoś stamtąd wysłucha moich próśb. Mam dość układania swojego życia tak, by pasowało pod Jego. Mam dość udawania, że istnieję w Jego świecie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
chyba cię naprawdę bardzo kochałam, i może nadal kocham? przecież podobno po prawdziwej miłości, przyjaźń nigdy nie jest możliwa.
|
|
 |
|
powiedziałeś mi kiedyś, że chłopak, który po jakimś czasie sobie dopiero o nas przypomina, nie jest wart wybaczenia, może dlatego tak długo nie wracasz? bo wiesz, że nie byłabym w stanie wybaczyć ci tego, że zostawiłeś mnie wtedy gdy najbardziej cię potrzebowałam, już nawet nie twojej miłości, tylko wspracia, albo po prostu twojej obecności.
|
|
 |
|
przytuliłeś mnie tak mocno, czułam się tak bezpiecznie, a później spojrzłam w twoje oczy, i wiesz co zobaczyłam? zobaczyłam tam przeszłość, przeszłość w której my byliśmy głównymi bohaterami, przeszłość o której już dawno zapomniałam, przeszłość, która przez ten jeden dzień całkowicie powróciła.
|
|
 |
|
Wszystko się skomplikowało od momentu tych namiętnych pocałunków, od chwili gdy rzuciłeś mnie na łóżko i mogłoby się wydawać, że będziemy uprawiać dziki seks, a Ty po prostu przytuliłeś mnie do siebie mocno, cmoknąłeś w czoło i leżeliśmy bez słowa. Wszystko się skomplikowało od momentu, gdy nie jesteś dla mnie już przyjacielem, ale moje serce nadal jakąś częścią biję dla tamtego./esperer
|
|
 |
|
Każdego dnia myślisz o nim, denerwujesz się, krzyczysz, płaczesz, obrażasz.Gdy jesteś sama myślisz że nikt ci do szczęścia nie jest potrzebny masz znajomych wszystko na swoim miejscu . A jednak te głupie 15 min spędzone w jego obecności daje więcej szczęścia i radości niż cokolwiek dotychczas.
|
|
 |
|
Słowa nie opiszą ile waży strata.
|
|
 |
|
Jestem jak nałóg, jak pierdolony zawał. Przychodzę, zabieram wszystko, potem zostawiam.
|
|
|
|