 |
|
nie chce już Cie znać bo nie chce mi sie chcieć.. ;)
|
|
 |
|
- Tyle razy ci mówiłam, maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu. - Kurwa, znowu mi się pojebało . / martynaaa,em
|
|
 |
|
Mam ochotę odpuścić sobie szkołę, uczucia i emocje. Pójść na imprezę, tańczyć z kim popadnie, upić się do nieprzytomności, po czym obudzić się gdzieś, gdzie nie pamiętam jak dotarłam. A wracając południem następnego dnia do domu, uśmiechając się niewinnie na pytanie rodziców "jak było ?", odpowiedzieć "świetnie, przegadałyśmy całą noc. Woja na poduszki i takie tam. Wiecie, typowe pidżama party " Po czym udać się do łóżka i tam z przyśpieszonym tętnem wspominać mieniona noc..
|
|
 |
|
Stałam w deszczu i niezdolna do jakiegokolwiek ruchu, patrzyłam jak odchodzisz. Brutalna rzeczywistość znów o sobie przypomniała, a szyderczy śmiech przeznaczenia, świdrował mi w uszach.
|
|
 |
|
nie rządzi show biznesem, ale rządzi osiedlem. : )
|
|
 |
|
Kiedy zakładałam pętlę na szyję, jakaś cząstka mojej duszy krzyczała. To było jak sen. Miałam być katem i ofiarą w jednej osobie. Przesunęłam się na stołku i…. stchórzyłam. Już wiedziałam, że tego nie uczynię, że nie wystarczy mi sił. Stołek pode mną zatrzeszczał. Straciłam równowagę, zamachałam desperacko rękoma, ale było już za późno. Nogi stołka rozjechały się na boki, a z trzaskiem pękającego drewna zlał się głuchy łoskot mojego opadającego ciała. / impulsive.
|
|
 |
|
hej naj, mam haj na Twym punkcie totalny, mam odlot naturalny, masz wszystko to czego mi brakuje, uzupełnień, spełnień, cała lista niedopełnień.
|
|
 |
|
I nie mam ochoty na nic, a wszystko inne traci sens
|
|
 |
|
Wiem jak to jest gdy na niczym nie zależy, żyjesz bo żyjesz, tak naprawdę wciąż leżysz..
|
|
 |
|
Coraz częściej przyłapywałam się na tym, że za dużo o nim rozmyślałam, a w mojej głowie pojawiały się dziwne, wyimaginowane historie z nim w roli głównej.
|
|
 |
|
Znowu ta pierdolona cisza z jego strony która rozpierdala mnie na drobne kawałki. || ?
|
|
|
|