 |
|
jesteś moją teraźniejszością i przyszłością, nie wspomnieniem
|
|
 |
|
Zamilkłam. Bardzo ciężko przełknęłam porażkę, z bólem odsunęłam się od Niego raz na zawsze. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
lubię kiedy nazywa mnie swoim kochaniem ♥
|
|
 |
|
Daj mi 5 minut i Jego oczy. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
może było inne, lepsze wyjście od samobójstwa. być może trzeba było poszukać czegoś gdzieś dalej, z dala od miejsc, w których kołyszą się wspomnienia. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
nie obiecuj mi. i tak już nie jestem w stanie uwierzyć. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
założyła się z koleżankami o rozkochanie w sobie pewnego chłopaka.
myślała, że to niemożliwe,
żeby mogła się zakochać w takim kimś jak on, bo przecież nie jest w jej typie.
zaczęli się spotykać.
na początku miała z niego zbite, ale potem było coraz gorzej.
nie był jej wcale taki obojętny, jak jej się wydawało.
zaczęła inaczej reagować na jego imię, stała się o niego zazdrosna,
chciała się z nim częściej spotykać.
zaczęła głupio się czuć z tym, że jest wobec niego nie w porządku.
pewnego dnia postanowiła mu to wszystko wytłumaczyć, nie chciała już ściemniać, zakochała się.
zadzwoniła do niego, aby poprosić o jak najszybsze spotkanie,
on nie chciał jej już słuchać.
dowiedział się o tym całym zakładzie, ale nie od niej.
powiedział, że naprawdę ją pokochał, a ona jest zwykłą suką, bez uczuć.
popłakała się. nie chciał tłumaczeń. zakończył z nią kontakt.
po tym zdarzeniu nigdy ze sobą już więcej nie rozmawiali, a ona go nadal kocha,
i nie może wybaczyć sobie tego, jaka była głupia.
|
|
 |
|
Dziś do ludzi podchodzę z dystansem, bo choć morde ma brata w środku może mieć łajze.
|
|
 |
|
Możesz istnieć, ale nie żyć. Płakać, dusić łzy, ale nie ze smutku. Uśmiechać się, choć nie czuć szczęścia. Nie zatrzymywać płynących łez, mimo, że nie chcesz, aby ktoś je zauważył. Użalać się nad sobą pijąc do lustra, lub wziąć się w garść, zacząć walczyć. Pić kawę, nie czując zmęczenia. Jeść, nie będąc głodnym. Siedzieć w domu w ciszy czterech ścian, niż głośnym klubie pośród tłumu. Biegać codziennie rano, mimo posiadania idealnej figury. Brać zimny prysznic, pomimo okropnie zimnego dnia. Odgrzać pizzę w mikrofali, chociaż wolisz z piekarnika. Być w tłumie, a czuć się sam, jak palec. Gonić za marzeniami, ale potykać się, bo słabo zawiązałeś sznurówki. Pokładać w kimś nadzieję, wiedząc, że zawiedzie Cię, po raz kolejny. Udawać, że wszystko jest w porządku, a umierać w środku każdego dnia, samotnie. Tęsknić za kimś, wiedząc jednak, że ta osoba układa sobie życie na nowo, bez Ciebie. Chcieć chronić swoje serce, a jednak chcąc miłość. A z pewnością możesz kochać, nienawidząc.
|
|
 |
|
wiesz, są takie twarze, które chcę widzieć codziennie, są też takie oczy, w których blask życia nigdy nie powinien zgasnąć, znam też takie dłonie, które zawsze potrafią ogrzać zimne, obolałe serce, ale tylko jeden człowiek jest w stanie utrzymać na dłużej uśmiech na mojej twarzy, tylko jednego kocham. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
obawiam się, że gdy ją zobaczę nie pozwolę Ci od niej odejść, nawet jeżeli to odejście jest tylko dla mnie. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nareszcie dotykają mnie właściwe dłonie. / najlepsza niecalkiemludzka ♥
|
|
|
|