 |
|
Obiecaj mi wszystko, obiecaj, że nic się nie stanie, obiecaj, że będziesz przy mnie nawet, gdy stracę pamięć, obiecaj, że nie zapomnisz, bo ja chcę pamiętać, kolejna strata Ciebie byłaby jak na szyi pętla.
|
|
 |
|
Dziś już nie znaczy nic, to wszystko dziś już nie znaczy nic, co było.
|
|
 |
|
są rzeczy, o które nie warto pytać, bo ktoś może mnie wziąć za melancholika i kiedy jakoś znika ta radość życia, a wspomnienia brzmią już tylko, jak zdarta płyta, to ja wiem, że we właściwym miejscu byłam znów, tylko ten właściwy czas minął chyba już
|
|
 |
|
nie odkładaj mnie na potem, bo potem mnie nie będzie
|
|
 |
|
Biegniemy przez to życie, jak przez stary, zniszczony, ledwo co trzymający się nad przepaścią post. Mimo świadomości prawdopodobnego upadku nie oszczędzamy na szybkości, mimo, że może być pochopną decyzją, po prostu chcemy być dalej, minąć go. Tak się czuję. Jakby każde kolejne posunięcie zbliżało mnie do przyjęcia zaproszenia na upadek.
|
|
 |
|
i kiedy coś zaczyna być lepsze, coś innego musi, po prostu musi się spierdolić.
|
|
 |
|
Najbardziej nierozsądne co możesz zrobić to zmienić się dla kogoś. Bo, gdy tego kogoś zabraknie w twoim życiu, nie będziesz miała ani jego, ani siebie..
|
|
 |
|
Najlepszą metodą,by nie dać złamać sobie serca, jest udawanie że go nie masz.
|
|
 |
|
Za mało robisz, za dużo przeżywasz. Za dużo rozmyślań, za mało pracy.
|
|
 |
|
Właśnie o tę chwilę mi chodzi, chwilę pamiętania. Chociaż ciebie nie ma, ja nadal cię czuję. A ponieważ nie chcę przestać cię czuć, wydaje mi się, że będę cię czuł zawsze.
|
|
 |
|
Myśl co chcesz, dobrze wiesz co dla mnie znaczysz, mogę grać w tę grę nawet jak poznasz me karty.
|
|
 |
|
Dlaczego? Bo zasługujesz na kogoś, kto nie będzie miał całego szeregu spraw ważniejszych, spraw istotnych, pasji, przyjaciół, znajomych, innych priorytetów, kto będzie miał więcej czasu lub po prostu lepiej go zaaranżuje i wpisze Cię w swoją codzienność w pierwszej kolejności. Kogoś, kto będzie lgnął do Ciebie, tylko do Ciebie i tylko z Tobą będzie chciał spędzać swoje wolne godziny. Bo jestem nielojalna, niepoprawna, nie taka jaką mnie chcesz. Bo zaczynam tu nowe, inne życie. Bo nie potrafię się poświęcać do tego stopnia, nie widząc tego samego w zamian. Bo nienawidzę tej zazdrości i właśnie ona popycha mnie jeszcze silniej w stronę tego, o co byłeś, a nie powinieneś się na mnie wkurwiać. I wszystkie te "bo", "ponieważ" i główne powody nie mają żadnego znaczenia, kiedy chcesz słuchać i wierzyć tylko jednemu - jestem kurwą, bo mam innego.
|
|
|
|