 |
|
W sumie co jest tłem? Wszystko jakoś zbyt realne.
Nasze zwęglone dusze chcą rozsypać się po trawie,
osiąść na planecie i z nią tańczyć po sam kres,
w końcu być częścią niej, a nie tylko szarym tłem.
|
|
 |
|
gdy przez gardło spłynął znowu kieliszek
chciałeś wykręcić jej numer i ją usłyszeć
ona też tak miała pewnie setki razy
bo przecież była od Ciebie uzależniona
i uwierz mi, że daleko jest azyl
ale nie możesz zadzwonić, bo wtedy dasz się pokonać
|
|
 |
|
pieprzony chłód, musiał dotrzeć i do was
W jej oczach łzy, w twoich tylko bezsilność
bo nie umiesz płakać, nawet gdy jebie się wszystko
|
|
 |
|
Nie rozmawiamy już ze sobą, a nasze życie miało być niebem.
|
|
 |
|
Wiesz, nie traktuj mnie jak chleb powszedni,
Bo nawet on po kilku dniach robi się czerstwy.
|
|
 |
|
Nocne przemyślenia zawsze są do dupy albo marudzisz bez sensu, lub usychasz z tęsknoty.
|
|
 |
|
Przeszłość wraca, zawsze. Jest na tyle podła, że skręca kark kiedy zaczynamy leczyć rany. / Stostostopro
|
|
 |
|
Gdzie kurwa jesteście, skoro byłam Wam niczym siostra? / Stostostopro
|
|
 |
|
Jak masz problem to podbij nie odwrócę się na pięcie masz marzenia razem z tobą ich dosięgnę / Yez Yez Yo
|
|
 |
|
Wartości wypisane w sercu miej, nie na koszulkach. Mądrość z duszy czerp nie tylko z podwórka. / Sokół
|
|
 |
|
czy musimy mieć wszystko? zobacz, może czasem Ci wystarczy połowa. /Zeus
|
|
 |
|
Uśmiech kutasa wkurwiał całe miasto. / Sokół
|
|
|
|