''Kolejny raz pozwolę mu się zamknąć
w ramionach. Udam, że nie ma trzeciego
cienia. Miłość nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego. Ale jeśli pytasz,
czy potrafię – powiem: przeszłość
coraz trudniej mi przechodzi.''
Przyjdź i nie gaś ledwo co tlących się świeczek. Nie wyłączaj muzyki. Nie zapalaj światła. Nie zabieraj mi z dłoni papierosa. Przybliż się. Nic nie mów, nie mam siły słuchać. Nie odgarniaj zagubionych kosmyków włosów z mojej twarzy. Nie wycieraj smug tuszu z policzków. Przytul mnie najdelikatniej jak potrafisz i daj umierać. Przeobraziłeś moje życie w katorgę pełną bezdechów, pozwól by śmierć była cudowna.