 |
|
sercu tłumaczę , by nie kochało nigdy więcej.
|
|
 |
|
Nie, wcale nie patrzę na Ciebie. Patrzę obok Ciebie, za Ciebie, dookoła Ciebie, ale nigdy prosto na Ciebie.
|
|
 |
|
- A ty wiesz ze ona Cie ? - Tak.Wiem. - A ty wiesz że ona się ? - Tak wiem . - A ty wiesz że ona coś ? - Tak kurwa wiem wszystko ! Wiem że mnie kocha ! Wiem ze się martwi ! Wiem ze się zabiła dla mnie !
|
|
 |
|
wiesz, że kocham jak się uśmiechasz ? tak bardzo kocham widzieć Twój uśmiech. kocham Cię; za ten śmiech, który rozbrzmiewa wokół. uwielbiam Twój śmiech. jest taki szczery. kocham Cię; za te oczy którymi patrzysz na mnie, i płaczesz nimi razem ze mną, gdy jest mi źle. kocham Cię; za to, że akceptujesz mnie i nie chcesz zmieniać. dla Ciebie jestem idealna. kocham Cię; za to, że nigdy nie pozwalasz mi się poddać. gdy upadam, pomagasz mi wstać i walczyć. kocham Cię; po prostu za to, że jesteś. przy Tobie nie muszę nikogo udawać, mogę wybuchnąć płaczem. nie zapomnę niczego co dla mnie robisz. a robisz tak wiele. jesteś takim moim promyczkiem nadziei. tak bardzo uwielbiam spędzać z Tobą czas. z dnia na dzień uczymy się czegoś nowego. uczymy się na błędach. choć nie zawsze razem.
|
|
 |
|
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
|
To koniec zabiliśmy w sobie wszystko ,
To koniec mogliśmy więcej ..
Przykro
|
|
 |
|
Ciepły wieczór, długi spacer, słuchawki w uszach i mnóstwo rozmyśleń
|
|
 |
|
dlaczego nie potrafię kopnąć Cię w dupę i powiedzieć 'spierdalaj' ?
|
|
 |
|
Tak bardzo byłeś mi potrzebny.. A teraz ? Teraz to ja mam żelki
|
|
 |
|
więc proszę, podaj mi choć jeden podwód dla którego mogłabym się poczuć potrzebna.
|
|
 |
|
zastanawiam się dlaczego Bóg zesłał na świat takiego idiotę jak Ty. dla mnie nie zasługujesz nawet na życie.
|
|
|
|