 |
|
i ta chwila zapomnienia kiedy tonę w twoich oczach.
|
|
 |
|
a kiedyś będę tak odważna, że na ulicy będę pytać dresów, czy chcą wpierdol.
|
|
 |
|
wymieszaj furię z euforią, a zobaczysz jak się czuję gdy na Ciebie patrzę.
|
|
 |
|
nauczę się dla ciebie latać. ale bądź mój.
|
|
 |
|
moge Ci jedyna zaoferować siebie.
|
|
 |
|
hajs to nie szczęście, bez niego też może być pięknie.
|
|
 |
|
by podważać wszystkie gwarancje szczęścia
|
|
 |
|
ale to nie jest możliwe, i tu jest problem.
|
|
 |
|
czuje mniej, widzę więcej, dobra, lej, bo mi się trzęsą ręce.
|
|
 |
|
najarana perspektywą lepszego jutra.
|
|
 |
|
naiwna wiara dziecka, że gdy się zamknie oczy, to wcale nie jest ciemno.
|
|
 |
|
mała iskierka nadziei, gdy przypadkiem spotkają się nasze spojrzenia.
|
|
|
|