 |
|
w nerwach łatwopalna, chwilę potem zimna, momentalna przemiana totalna,
w chwilę inna, chwilę normalna, za chwilę niekompatybilna.
|
|
 |
|
jestem zbyt słaba, by ogarnąć rzeczywistość. i pędzę gdzieś jak wariat uważając, gdy jest ślisko. świat z trzepaka został w szafce na zdjęciach, ale wciąż pielęgnuję w sobie trochę tego dziecka. świat to wielki znak zapytania, ja nie chcę odpowiedzi, wolę się czasem zastanawiać.
|
|
 |
|
naprawdę cieszę się, że widzę Ciebie znów.
choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów.
tyle emocji złych, naprawdę mocnych słów i nieudanych prób,
przegranych ciężkich prób.
naprawdę cieszę się, że patrzę w Twoje oczy znów,
że rozmawiamy dziś, dziękuję, że dziś przyszłaś tu.
bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne,
naprawdę kocham Cię.. naprawdę.
|
|
 |
|
to pierwsza liga, kotku pieprzyć celibat,
porywa nas korrida - seks to nasza religia.
|
|
 |
|
'jedną zasadą wciąż motywowany bądź własną osobą,
bądź co bądź sobą, niech twa osoba będzie ci ozdobą,
nie jednorazowo, lecz całodobowo.'
|
|
 |
|
Ty nie wiesz kim jestem, ale coś podejrzewasz, że jestem jednym z tych typów, których czasem Ci potrzeba.
|
|
 |
|
lubię włóczyć się po mieście, wiesz o tym doskonale, przy świetle latarni myśleć o moim mieście i mam nadzieję, że nie boisz się deszczu, wyjdź z domu, spokój znajdź w powietrzu.
|
|
 |
|
pożycz dystans, ja często tracę nerwy, pożycz swój czas, ja pozamieniam go w litery, wiedz jedno - jeśli My - to wspólnie, oddam Ci wszystko, długów żadnych nie masz u mnie.
|
|
 |
|
może to pojmiesz jeśli się skupisz.
ja daję tu rady, Ty tu dajesz dupy.
|
|
 |
|
chcę zmyć ten make up a z nim strach przed jutrem. być gotowym oddać życie za jeden uśmiech.
|
|
 |
|
tracę zmysły, trzymasz mnie za rękę. tańczę z Tobą w ręku z Jackiem Danielsem. patrzę na Ciebie, myśli mam tylko grzeszne. chciałbym Cię mieć, robić to nawet w piekle. w łazience obmywam twarz zimną wodą. i nie wiem już czy jesteś, zaczynam wariować.
|
|
 |
|
dostarczam Ci tylu wrażeń,
co strzał anielskiego pyłu,
to jak słuchanie w kółko modlitwy,
puszczanej od tyłu.
|
|
|
|