 |
|
Nie maluję ust byś spijał z nich naturalną rozkosz, nie maluję oczu by się nie rozmazać przy łzach szczęścia, gdy na najwyższych szpilkach dostrzegę Cię w tłumie.
|
|
 |
|
Rozbierz mnie wzrokiem, sponiewieraj słowami, oszołom swym smakiem.
|
|
 |
|
Nie miał pojęcia jak długo stali , mocno przytuleni. Później zresztą żadne z nich nie mogli sobie przypomnieć co wtedy mówili. zresztą, jakie to miało znaczenie?? Pragnęli przecież być jak najbliżej siebie, chcieli wykraść jeszcze choćby odrobinę czasu.
|
|
 |
|
Największą jej słabością było to, że kompletnie nie potrafiła mu się oprzeć. Chłonęła pierwsze lepsze kłamstwo.
|
|
 |
|
Powinnaś się cieszyć w końcu grasz główną rolę w jego głowie. To nic, że to film pornograficzny. Ważne, że masz rolę pierwszoplanową.
|
|
 |
|
Tak naprawdę potrafię wiele znieść: odrzucenie, nieszczęśliwą miłość, rozłąkę, brak akceptacji...
Jednak jedno boli mnie najbardziej, nie rozumiem i nie chcę tego zrozumieć - obojętność.
Dlaczego mi to robisz?
|
|
 |
|
Ciebie odnajdę nawet w ciemności. Nie po omacku. Sercem.
|
|
 |
|
nie wiesz jakie to uczucie toczyć bitwę o przegrane sprawy
|
|
 |
|
nic , że dwunasta . tańcz kopciuszku, tańcz. do końca
|
|
 |
|
głucha nadzieja , paranoiczna miłość , tandetny czas , ślepy świat .
|
|
 |
|
popsujmy razem ten koniec
|
|
 |
|
nie chcę ! - czego ? - mieć tej pieprzonej nadzieji, że on napisze !
|
|
|
|