 |
|
wracaj me serce
nie spytam więcej
nie walnę tonem
pretensji w dzwon
od jutra
proszę
przysięgam nie chcę
być już
robotem
pocierpię.
chętnie.
|
|
 |
|
ucichło serce
jakby się zlękło
jakbym je chciała
skroić na ćwierć
i od tygodnia
nie mam weltschmerzen
bólu, zachwytu
i brak mi łez
|
|
 |
|
serce nie kalecz
za jaką karę
po nocach szurasz
i spać nie dajesz
wiedzieć bym chciała
jak ma się najem
mojego ciała
oj serce weź!
|
|
 |
|
'Lecz żadna kołdra nie da tyle ciepła co druga osoba obok'
|
|
 |
|
Wiele spotkań, tysiące pocałunków, miliony słów, spojrzeń, uścisków. Kilka kłótni, które nie potrafiły ich rozdzielić, które ich tylko wzmocniły. Mnóstwo wspólnych spacerów za rękę, wspólnie imprezowanie, wspólne oglądanie filmów, słuchanie muzyki, szukanie wspólnej piosenki, ich wspólna ulubiona data. Ich jedna, niezniszczalna, idealna całość.
|
|
 |
|
Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn. Dźwiga ciężary losu, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, radości i mądrości. Uśmiecha się gdy chce krzyczeć, śpiewa, gdy chce się jej płakać, płacze, gdy się cieszy i śmieje, gdy się boi. Jej miłość jest niekontrolowana. Łzy są jej sposobem wyrażania smutku, wątpliwości, miłości, samotności, cierpienia i dumy. Walczy o to, w co wierzy, sprzeciwia się niesprawiedliwości, daje z siebie wszystko, jej miłość jest bezwarunkowa. Mimo przeciwności losu znajduje w sobie siłę, by żyć dalej, wie, że pocałunek i przytulenie mogą uleczyć złamane serce. Ma tylko jedną wadę - zapomina ile jest warta.
|
|
 |
|
orły latają wysoko, nie po to, by czuć skruchę
|
|
 |
|
Przyszłość jest rodzaju żeńskiego i dlatego jest nieobliczalna.
|
|
 |
|
tak, definitywnie nie potrafie ez Ciebie żyć [kwiatuszej_08]
|
|
 |
|
Mam jedno serce, a w nim Ciebie
I to wszystko czym żyliśmy do tej pory i to było mi tak bliskie.
|
|
 |
|
nie umiem żyć w ten sposób
Czuje znowu coś i tęsknię za zapachem jej włosów
mimo tarć i sporów chyba czuję, że ona to ta
nie chcę wierzyć, że wrócę na tarczy znowu jutrzejszego dnia
|
|
|
|