 |
|
chciałabym Cię mieć przy sobie 24h na dobę. jeść z Tobą śniadanie, obiad, kolacje, oglądać telewizję, słuchać radia, spacerować po mieście, śmiać się, płakać tylko ze szczęścia, przytulać Cie i takie tam inne głupie marzenie, które i tak nigdy się nie spełni.
|
|
 |
|
miłość jest jak papier toaletowy. do dupy i nigdy się nie kończy.
|
|
 |
|
i chyba mam dośc tych ciągłych pożegnań, przecież wiesz, że wciąż myślę o Tobie. przecież wiesz.
|
|
 |
|
Wiem, że kiedy myślisz, że to boli
I że tak być nie powinno i tak musisz to
dogonić że musimy to przeczekać
|
|
 |
|
nutella vs chłopak - nutella zawsze jest, pociesza, zaspokaja głód, nie rani, nie zostawia po sobie łez. 5:0 dla nutelli.
|
|
 |
|
dziecinko, potrzeba mi mężczyzny, mężczyzny!
a nie frajera.
|
|
 |
|
nie piszesz do niej bo myślisz, że Cie olewa i ma cię gdzieś. tymczasem ona zagryza wargi z tęsknoty za Tobą. spotykasz się z inną, bo myślisz, że ona robi to samo. tymczasem ona jest cholernie zazdrosna. z bólu i zazdrości szuka pocieszenia u innych. powoli przestaje za Tobą tęsknić, przestaje Cie potrzebować,
przestaje Cię kochać.
|
|
 |
|
i wśród tej pierdolonej rzeczywistości, pierdolisz straty bo myślisz, że już gorzej nie będzie. mylisz się
|
|
 |
|
na pytanie czy boi się jutra odwrócił wzrok. bez słowa odpalił wyjętą z kieszeni fajkę i wziął do płuc pierwszego bucha. odchrząknął. - niby czemu? niżej już nie upadnę.
|
|
 |
|
jeśli zapytasz co u mnie, odpowiem, że wszystko w porządku. nie moja wina,
że nie umiesz odczytać ironii z oczu.
|
|
|
|