 |
|
Kicz, tandeta i sztuczne usmiechy wracają, bo zbliżają się święta.
|
|
 |
|
Kolejny dzień wmawiam sobie, że paląc papierosy, pijąc i ćpając nie zejdę na psy.
|
|
 |
|
bezmyślna małolata w brutalnej rzeczywistości
|
|
 |
|
wariatka w sukience ze słońca.
|
|
 |
|
Niektórzy upijają się alkoholem , mi wystarczy jego spojrzenie.
|
|
 |
|
i nagle poczuła, że lubi go bardziej niż kiedykolwiek
|
|
 |
|
twoja obecnosc warunkiem mojego szczescia.
|
|
 |
|
ciebie. jak nikogo i jak nikt inny.
|
|
 |
|
chciałabym byc znów dzieckiem...
|
|
 |
|
"Zamknij oczy, oddychaj, powoli i głeboko, poczuj te wersy które spokój ducha niosą..."
|
|
 |
|
"Nie ma fal, nie ma palm, no i co?? za to są tu moi ludzie, i super że są..."
|
|
|
|