głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika izzuuu

jest paru kolesi na których widok przestaje się wygłupiać. ale jest też taki jeden na którego widok poprawiam włosy nie mogę powstrzymać uśmiechu  a moje serce bije mocniej o 100 razy. samo wykrzyknięcie jego imienia powoduje zawrót głowy.

caare dodano: 11 czerwca 2011

jest paru kolesi,na których widok przestaje się wygłupiać. ale jest też taki jeden,na którego widok poprawiam włosy,nie mogę powstrzymać uśmiechu, a moje serce bije mocniej o 100 razy. samo wykrzyknięcie jego imienia powoduje zawrót głowy.

widzę go często  bywa w klubach  spaceruje ulicami  odwiedza kina. Nie sam. Zawsze jakaś dziewczyna obok. jedna uwygląda jak lalka barbie  inna rockwomen. kiedy zauważyłam tę różnorodność  zaczęłam się śmiać. zapytałam go  czym tłumaczyć to jego rozchwianie gustu. wzruszył ramionami.    biorę każdą  która ma cokolwiek z Ciebie  powiedział.  wytrzeszczyłam oczy  przecież minął już rok!    ma coś ze mnie?   tak. jedna ma podobnie zaokrąglony nos  druga podobny śmiech  trzecia nosi podobną biżuterię co Ty. może podobnie sie ubiera  może podobnie kicha  może podobnie się na mnie drze. tęsknię  rozumiesz?  byłam w szoku  stałam osłupiała.   wariuje bez Ciebie dodał.  niczego więcej nie potrzebowałam. uczucie wróciło jak bumerang.

caare dodano: 11 czerwca 2011

widzę go często- bywa w klubach, spaceruje ulicami, odwiedza kina. Nie sam. Zawsze jakaś dziewczyna obok. jedna uwygląda jak lalka barbie, inna rockwomen. kiedy zauważyłam tę różnorodność, zaczęłam się śmiać. zapytałam go, czym tłumaczyć to jego rozchwianie gustu. wzruszył ramionami. - biorę każdą, która ma cokolwiek z Ciebie- powiedział. wytrzeszczyłam oczy, przecież minął już rok! - ma coś ze mnie? -tak. jedna ma podobnie zaokrąglony nos, druga podobny śmiech, trzecia nosi podobną biżuterię co Ty. może podobnie sie ubiera, może podobnie kicha, może podobnie się na mnie drze. tęsknię, rozumiesz? byłam w szoku, stałam osłupiała. -wariuje bez Ciebie-dodał. niczego więcej nie potrzebowałam. uczucie wróciło jak bumerang.

weszła na siłownię. Akurat podciągał się na drążku. Dojrzała pracę jego mięśni i rąk. Skończył. Stał tyłem i wycierał twarz ręcznikiem. Podeszła bliżej i pocałowała go delikatnie w plecy. Wystraszył się i po chwili uśmiechnął. 'Cześć Kochanie. Miałaś być wieczorem.' Objął ją w pasie. 'Chciałam tylko zajrzeć  co robisz i sobie pójść  ale sam wiesz  jak reaguję na Twój widok.' Zaśmiał się głośno. 'Pociągam Cię?' Przygryzła wargę i spuściła głowę. 'Hahah  buraku mój.' Odwróciła się na pięcie. 'Gdzie idziesz?' Zawołał wciąż się śmiejąc. 'Byle dalej od Ciebie.' Spojrzała naburmuszona. 'I skończ się wreszcie nabijać! Nie moja wina  że...że wywołujesz u mnie takie reakcje!' Podbiegł do niej i złapał za nadgarstki. 'Też Cię kocham.' Szepnął i ujął jej twarz w dłonie  by ją pocałować. 'Nie! Poczekaj do wieczora.' Powiedziała słodko i wyszła z pomieszczenia. Złapał się za głowę i wywrócił oczami. 'Kocham ją  no normalnie ją kocham!'

caare dodano: 11 czerwca 2011

weszła na siłownię. Akurat podciągał się na drążku. Dojrzała pracę jego mięśni i rąk. Skończył. Stał tyłem i wycierał twarz ręcznikiem. Podeszła bliżej i pocałowała go delikatnie w plecy. Wystraszył się i po chwili uśmiechnął. 'Cześć,Kochanie. Miałaś być wieczorem.' Objął ją w pasie. 'Chciałam tylko zajrzeć, co robisz i sobie pójść, ale sam wiesz, jak reaguję na Twój widok.' Zaśmiał się głośno. 'Pociągam Cię?' Przygryzła wargę i spuściła głowę. 'Hahah, buraku mój.' Odwróciła się na pięcie. 'Gdzie idziesz?' Zawołał wciąż się śmiejąc. 'Byle dalej od Ciebie.' Spojrzała naburmuszona. 'I skończ się wreszcie nabijać! Nie moja wina, że...że wywołujesz u mnie takie reakcje!' Podbiegł do niej i złapał za nadgarstki. 'Też Cię kocham.' Szepnął i ujął jej twarz w dłonie, by ją pocałować. 'Nie! Poczekaj do wieczora.' Powiedziała słodko i wyszła z pomieszczenia. Złapał się za głowę i wywrócił oczami. 'Kocham ją, no normalnie ją kocham!'

mieliśmy razem wf   ćwicząc koło waszej klasy facetka kazała nam wykonać ćwiczenie gdzie trzeba było wypiąć się do tyłu . gdy wykonywałam to ćwiczenie   podszedłeś do mnie   położyłeś ręke na moim biodrze i powiedziałeś : nie wypinaj się tak kochanie   kumple patrzą . spojrzałam Ci w oczy   a w nich aż kipiało zazdrością .

caare dodano: 11 czerwca 2011

mieliśmy razem wf , ćwicząc koło waszej klasy facetka kazała nam wykonać ćwiczenie gdzie trzeba było wypiąć się do tyłu . gdy wykonywałam to ćwiczenie , podszedłeś do mnie , położyłeś ręke na moim biodrze i powiedziałeś : nie wypinaj się tak kochanie , kumple patrzą . spojrzałam Ci w oczy , a w nich aż kipiało zazdrością .

wzięła telefon do ręki  wykręciła jego numer i nacisnęła zieloną słuchawkę. usłyszała jeden sygnał  potem rozległ się dźwięk 'grania na czekanie'  dźwięk ich piosenki  wymiękła. rozłączyła się po kilku sekundach  zanim on odebrał. włożyła telefon pod poduszkę i zamknęła oczy  zatapiając się w wspomnieniach.

caare dodano: 11 czerwca 2011

wzięła telefon do ręki, wykręciła jego numer i nacisnęła zieloną słuchawkę. usłyszała jeden sygnał, potem rozległ się dźwięk 'grania na czekanie', dźwięk ich piosenki, wymiękła. rozłączyła się po kilku sekundach, zanim on odebrał. włożyła telefon pod poduszkę i zamknęła oczy, zatapiając się w wspomnieniach.

Gadaliśmy przez tel. Jak zawsze od razu domyśliłeś się  że jest coś nie tak  że jestem zła. Spytałeś dlaczego. Powód był dość głupi ale jak ważny dla mnie. Po prostu skończyła się nutella na którą miałam straszną ochotę  a choroba spowodowała  że nie mogłam nawet iść do sklepu. Zaśmiałeś się i powiedziałeś  że musisz kończyć. Zdziwiło mnie to  bo pożegnałeś się w połowie rozmowy. Nie minęło 10 min  a zadzwonił dzwonek do drzwi. Stałeś w nich Ty z dużym słoikiem czekolady oznajmiając mi na wstępie  że mam uszykować 2 łyżeczki.Taa...takie dni uwielbiam.

caare dodano: 11 czerwca 2011

Gadaliśmy przez tel. Jak zawsze od razu domyśliłeś się ,że jest coś nie tak ,że jestem zła. Spytałeś dlaczego. Powód był dość głupi ale jak ważny dla mnie. Po prostu skończyła się nutella na którą miałam straszną ochotę ,a choroba spowodowała ,że nie mogłam nawet iść do sklepu. Zaśmiałeś się i powiedziałeś ,że musisz kończyć. Zdziwiło mnie to ,bo pożegnałeś się w połowie rozmowy. Nie minęło 10 min ,a zadzwonił dzwonek do drzwi. Stałeś w nich Ty z dużym słoikiem czekolady oznajmiając mi na wstępie ,że mam uszykować 2 łyżeczki.Taa...takie dni uwielbiam.

  widzisz ten nóż?   spytała  wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. stał jak wmurowany  nie wiedząc o co chodzi.   tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem.   wydukała  wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. wybuchnęła spazmatycznym płaczem.   a tak będzie płakać moja dusza.   powiedziała.   przykro mi kochanie. chociażbyś nie wiem co zrobiła  to koniec. nie weźmiesz mnie na litość.   powiedział  biorąc do dłoni kurtkę.   zaczekaj! pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce!   krzyknęła. zatrzymał się  tuż przed drzwiami. gwałtownym ruchem  wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową.   właśnie tak. będzie cichutko łkało  zwijając się z bólu  tam wewnątrz.   powiedziała  osuwając się na ziemię.

caare dodano: 11 czerwca 2011

- widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. stał jak wmurowany, nie wiedząc o co chodzi. - tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem. - wydukała, wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. wybuchnęła spazmatycznym płaczem. - a tak będzie płakać moja dusza. - powiedziała. - przykro mi kochanie. chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec. nie weźmiesz mnie na litość. - powiedział, biorąc do dłoni kurtkę. - zaczekaj! pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce! - krzyknęła. zatrzymał się, tuż przed drzwiami. gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową. - właśnie tak. będzie cichutko łkało, zwijając się z bólu, tam wewnątrz. - powiedziała, osuwając się na ziemię.

ciągle udaję  że jestem zadowolona z życia  uśmiecham się i mówię ' jest ok ' a tak naprawdę  gdy tylko zamknę się w swoim pokoju to wybucha we mnie ten cały żal i smutek  zaczynam płakać i gadać sama do siebie. w głowie wymyślam sobie różne historyjki  żeby choć przez chwilę poczuć się normalnie.

caare dodano: 11 czerwca 2011

ciągle udaję, że jestem zadowolona z życia, uśmiecham się i mówię ' jest ok ' a tak naprawdę, gdy tylko zamknę się w swoim pokoju to wybucha we mnie ten cały żal i smutek, zaczynam płakać i gadać sama do siebie. w głowie wymyślam sobie różne historyjki, żeby choć przez chwilę poczuć się normalnie.

Jeździła z przyjaciółkami na rolkach. Nagle się zatrzymała i upadła na beton. Oczy zaszły jej łzami. Coś ją w środku zabolało. Poszuła ogromną pustkę  jakby go straciła. Spjrzała nieobecnym wzrokiem w niebo i szepnęła do przyjaciółek 'On nie żyje'. Po chwili dostała smsa od swojego brata: 'Potrąciłby mnie samochód  ale mnie popchnął. Sam pod niego wpadł. Nie żyje. Przepraszam

caare dodano: 11 czerwca 2011

Jeździła z przyjaciółkami na rolkach. Nagle się zatrzymała i upadła na beton. Oczy zaszły jej łzami. Coś ją w środku zabolało. Poszuła ogromną pustkę, jakby go straciła. Spjrzała nieobecnym wzrokiem w niebo i szepnęła do przyjaciółek 'On nie żyje'. Po chwili dostała smsa od swojego brata: 'Potrąciłby mnie samochód, ale mnie popchnął. Sam pod niego wpadł. Nie żyje. Przepraszam

Uwielbiała takie dni . Lubiła  kiedy pisząc z nim śmiała się do siebie. Lubiła spotykać się z przyjaciółkami i na sam widok ich uśmiechniętych ryjków wybuchać śmiechem  lubiła kiedy mogły plotkować  obgadywać  wyzywać i komentować ze świadomością  że te wiadomości zostaną tylko między nimi  lubiła  kiedy tańczyły na środku ulicy do ulubionych piosenek  kiedy wyzywały się wzajemnie  wiedząc  że to tylko żarty  uwielbiała wiedzieć  że  nawet o 4 nad ranem  może do nich napisać i dostanie odpowiedź  uśmiechała się na myśl o tym  że gdy tylko łzy pojawiają się w jej oczach one potrafią całą sytuację ubrać w takie słowa  że płacz znikał gdzieś głęboko  wiedziała  że nie muszą być zazdrosne o innych  bo żadna  żadnej nie zrobiłaby takiego świństwa  z ich strony nie było nigdy zakłamania  ale najszczersza prawda. Kochała świadomość  że znalazła je w momencie  kiedy były jej najbardziej potrzebne  a one się nie odwróciły. Tak właśnie rozpoznaje się przyjaciela .

caare dodano: 11 czerwca 2011

Uwielbiała takie dni,. Lubiła, kiedy pisząc z nim śmiała się do siebie. Lubiła spotykać się z przyjaciółkami i na sam widok ich uśmiechniętych ryjków wybuchać śmiechem, lubiła kiedy mogły plotkować, obgadywać, wyzywać i komentować ze świadomością, że te wiadomości zostaną tylko między nimi, lubiła, kiedy tańczyły na środku ulicy do ulubionych piosenek, kiedy wyzywały się wzajemnie, wiedząc, że to tylko żarty, uwielbiała wiedzieć, że, nawet o 4 nad ranem, może do nich napisać i dostanie odpowiedź, uśmiechała się na myśl o tym, że gdy tylko łzy pojawiają się w jej oczach one potrafią całą sytuację ubrać w takie słowa, że płacz znikał gdzieś głęboko, wiedziała, że nie muszą być zazdrosne o innych, bo żadna, żadnej nie zrobiłaby takiego świństwa, z ich strony nie było nigdy zakłamania, ale najszczersza prawda. Kochała świadomość, że znalazła je w momencie, kiedy były jej najbardziej potrzebne, a one się nie odwróciły. Tak właśnie rozpoznaje się przyjaciela|.

Oni byli sobie przeznaczeni poprostu. Zawsze chodzili wszędzie razem  nie byli tylko  parą  oni byli przyjaciółmi  zawsze mogli na sobie polegać. Byli wzorem dla innych par. Do pewnego czasu  kiedy on musiał wyjechać  poszła pożegnać się na dworzec. Było za późno  zobaczyła tylko jego kawałek twarzy i odjeżdżający pociąg. Dostała tylko sms  przepraszam  . Na jej twarzy pojawiła się łza... Była bezradna...

caare dodano: 11 czerwca 2011

Oni byli sobie przeznaczeni-poprostu. Zawsze chodzili wszędzie razem, nie byli tylko "parą" oni byli przyjaciółmi, zawsze mogli na sobie polegać. Byli wzorem dla innych par. Do pewnego czasu, kiedy on musiał wyjechać, poszła pożegnać się na dworzec. Było za późno, zobaczyła tylko jego kawałek twarzy i odjeżdżający pociąg. Dostała tylko sms" przepraszam ". Na jej twarzy pojawiła się łza... Była bezradna...

siedziałam przed klubem bawiąc się zapalniczką  a w ustach trzymając nieodpalonego jeszcze papierosa. nagle podszedł do mnie i gwałtowanie zabrał mi fajkę.wstałam od razu  stojąc od Niego z jakieś kilka centymetrów. żądałam by oddał mi papierosa  lecz On tylko uśmiechał się wrednie. po kolejnych próbach odzyskania mojej własności w końcu nie wytrzymałam mówiąc 'nie obchodzę Cię już  więc chuj Cię obchodzi czy moje płuca będą całe czy dziurawe?'. popatrzył na mnie zamurowanym wzrokiem. wyrwałam fajkę i odchodząc dodałam ' wystarczy   że serce już pocharatałeś'

caare dodano: 11 czerwca 2011

siedziałam przed klubem bawiąc się zapalniczką, a w ustach trzymając nieodpalonego jeszcze papierosa. nagle podszedł do mnie i gwałtowanie zabrał mi fajkę.wstałam od razu, stojąc od Niego z jakieś kilka centymetrów. żądałam by oddał mi papierosa, lecz On tylko uśmiechał się wrednie. po kolejnych próbach odzyskania mojej własności w końcu nie wytrzymałam mówiąc 'nie obchodzę Cię już, więc chuj Cię obchodzi czy moje płuca będą całe czy dziurawe?'. popatrzył na mnie zamurowanym wzrokiem. wyrwałam fajkę i odchodząc dodałam ' wystarczy , że serce już pocharatałeś'

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć