 |
|
juz nie przechodza mnie dreszcze,
juz nie brakuje mi powietrza-
juz nie wolam jeszcze, jeszcze, jeszcze
|
|
 |
|
do niczego nie zmuszam, leć ze mną dalej w piękne nieznane
|
|
 |
|
dzisiaj mam skrzydła ponad syfem sie unosze
|
|
 |
|
nie ma co ukrywać, że czasem ucieczka to jedyna sensowna broń
|
|
 |
|
''Płynna, romantyczna, lecz chwilami zaprzeczająca wszystkiemu. Nie znajdziesz żadnej stałej definicji. A może właśnie Tobie się to uda? Obserwuję Ciebie. Lubię Twoje oczy. Bezgranicznie (....) Zatracam się w spojrzeniu. Kontakcie. Muśnięciu. Jestem organoleptyczna. Niepoprawna. Głupio odważna. Chcąca przykuć Twoją uwagę... Zobacz, masz mnie na dłoni''.
|
|
 |
|
"Powiedziała mi: Tak bardzo się boję... Zapytałem: Czego? A ona: Bo jestem tak bardzo szczęśliwa. Takie szczęście jest aż przerażające. Zapytałem ją, dlaczego tak uważa. Odpowiedziała: Bo takie szczęście przytrafia się tylko wtedy, gdy zaraz ma się coś utracić".
Khaled Hosseini – Chłopiec z latawcem
|
|
 |
|
jamajski towar jarać, niczym się nie przejmować
|
|
 |
|
Jestem daleko stąd i nie ma dla nikogo mnie.
Już nie pulsuje skroń, zwalniam do zera bieg i nie ma dzisiaj nic
co może wkurwić mnie
|
|
 |
|
ale jak chcesz mnie ocenić załóż najpierw moje buty
przejdź krainę cieni i jak ja po drodze nie uklęknij bala dzięki.
|
|
 |
|
kogo Bóg błogosławił, człowiek nie przeklnie
klej wary bo pękniesz
|
|
 |
|
mamy łychę, siupę, ganję, hejtom chuj w dupie chlupie
|
|
 |
|
Uciszasz głosy w mojej głowie jednym dotknięciem zimnej dłoni.
|
|
|
|