 |
|
Jeśli mnie nie kochasz - nie obchodzę Cię.
|
|
 |
|
kiedyś, ktoś spojrzy na Ciebie, jakbyś była najlepszą rzeczą na świecie.
|
|
 |
|
jakie to piękne, kiedy mogę usiąść, uśmiechnąć się i powiedzieć sobie 'gdyby się waliło, paliło, gdyby nie przepraszał, prosił o wybaczenie to i tak niczego to nie zmieni' kiedy z czystym sumieniem mogę przyznać sobie, że już go nie potrzebuję, że to co było to tylko i wyłącznie kilka pięknych chwil a ogólnie rzecz biorąc to przeszłość, a po co mam do niej wracać?
|
|
 |
|
jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość
|
|
 |
|
Mógłbyś być mężczyzną jej życia. Jedno słowo, jeden gest. Mógłbyś być płomieniem, utrzymującym ogień w jej sercu. Mógłbyś osuszać łzy radości i smutku. Mógłbyś dotykać i szanować. Mógłbyś być ponad wszystkim i pomimo wszystko. Mógłbyś kochać najszczerszą miłością. Mógłbyś.
|
|
 |
|
kim Ty jesteś, że aż tak pragnę Cię mieć ?
|
|
 |
|
i właśnie tu w ukryciu przed całym bożym światem, jak skradziony przedmiot odtwarzaj mnie w tajemnicy centymetr po centymetrze. wciąć od nowa i od początku, do znudzenia w kółko, aż na pamięć, bez przerwy i bez końca, jakbyś za każdym razem widział coś więcej i miał pretensje sam do siebie, jak mogłeś to wcześniej nie zauważyć.
|
|
 |
|
Przecieram zaspane oczy, ocieram dłonią dłoń, powtarzam sobą bądź i nie spieprzaj stąd.../ ramona_23
|
|
 |
|
Puść moje ramię, nie szarp, nie próbuj mnie odwrócić, nie dotykaj, zabierz tą dłoń, proszę, pali mnie Twój dotyk, Twoje palce zostawią silne ślady na moich obojczykach. Proszę, nie rób tego. Nie tak mocno. Udaje Ci się, stopy przesuwają się po ziemi i już prawie jestem, zaraz będę naprzeciw Ciebie. Naciskasz z większą intensywnością. Cholera, nie patrz, czuję Twój wzrok, chcę krzyczeć, słowa uwięzły w gardle. Zdejmij ze mnie swój wzrok. Błagam Cię. Nie rób mi tego. Nie, nie zbliżaj dłoni, nie unoś mojego podbródka. Jesteś, po kręgosłupie przebiegają dreszcze. Biorę głęboki oddech i spoglądam na Ciebie. Tracę ostrość, coś obcego przebiega po moich policzkach i już wiesz, widzisz - udawałam. Wcale nie jestem silna. Dalej stanowisz priorytet.
|
|
 |
|
Ja dam uśmiech, Ty dasz wiarę, że prawdziwy, a ja dalej poudaje, żyjąc jakbym żył na niby.
|
|
 |
|
Uczucia nie zmieniają się z dnia na dzień.
|
|
 |
|
Ty przechodzisz obok, proszę nie patrz na mnie takim wzrokiem
No bo kiedy na mnie zerkasz, wtedy gapię się jak cieć
Nie potrafię powiedzieć, że nie chciałbym Ciebie mieć
|
|
|
|