 |
|
Ich spojrzenia takie same, a Ty, podnieś głowę
|
|
 |
|
Nie zabijaj energii, bo wraca, podaj dalej, daj jej nowe życie
Przestań przepraszać
|
|
 |
|
Czuję ból co pozwala mi z Nimi dotykać Ziemi
Upadam razem z Nimi, by wstawać tak jak Oni
Oddaję kawałek serca, to rana co się nie goi
|
|
 |
|
Różni nas stan, tempo, rytm, bicie serca
|
|
 |
|
Otwieram oczy, widzę mój Wszechświat
On rozszerza źrenice jak przełknięta tabletka
|
|
 |
|
Nie boję się nieznanego, tylko stracić to co znam
|
|
 |
|
Uwolnić siebie od siebie, o to chodzi w zasadzie
|
|
 |
|
Namacalny bezsens, gorzki posmak życia niesmak
Moja ponura autorefleksja
|
|
 |
|
Chore serce otwieram, bez znieczulenia.
|
|
 |
|
“Nie mamy skrzydeł by latać a mimo tego to nasz cel.”
|
|
 |
|
Jeśli chcesz wiedzieć co u mnie to zajrzyj na mojego Tumblra. To mój pamiętnik. Moje myśli. Moje pierdolone, pojebane, smutne myśli.
|
|
 |
|
Zabijasz moje serce tylko po to by zobaczyć czy się podniosę.
|
|
|
|