głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika iridescent

zawsze jesteśmy w stosunku do siebie fair. Może i nie raz przesadzamy. Może wytykamy sobie za dużo wad  może i czasem mamy siebie dość. Ale ważne  że wiemy ile dla siebie znaczymy. Bo nawet  jeśli myślimy  że to już koniec  zawsze  ale to zawsze tęsknimy  żałujemy i kochamy... I nie wyobrażam sobie  że pewnego dnia  miałoby Cię zabraknąć

slodka-lala-512112 dodano: 13 maja 2013

zawsze jesteśmy w stosunku do siebie fair. Może i nie raz przesadzamy. Może wytykamy sobie za dużo wad, może i czasem mamy siebie dość. Ale ważne, że wiemy ile dla siebie znaczymy. Bo nawet, jeśli myślimy, że to już koniec, zawsze, ale to zawsze tęsknimy, żałujemy i kochamy... I nie wyobrażam sobie, że pewnego dnia, miałoby Cię zabraknąć

stałeś się codziennością  zupełnie nie wiem jak.    .

slodka-lala-512112 dodano: 13 maja 2013

stałeś się codziennością, zupełnie nie wiem jak. ;* .

i spójrz jak mi do twarzy jest z Twoją miłością. ♥

slodka-lala-512112 dodano: 13 maja 2013

i spójrz jak mi do twarzy jest z Twoją miłością. ♥

Zniknąłeś jakiś czas temu z mojego życia  a ja myślałam  że mam spokój od naszej znajomości. Myliłam się  jak zawsze z resztą  bo Ty w dość nietypowy sposób postanowiłeś wrócić. Nie wiem dlaczego  nie wiem czy po tym wszystkim co było między nami chcesz się na mnie zemścić  czy naprawdę Twoje intencje  które masz są prawdziwe i szczere. Boję się  że jesteś tylko i wyłącznie po to  aby mnie okłamać  aby pokazać mi  jak smakuje zemsta. A ja wciąż się waham  bo nie wiem  czy mogę oraz czy powinnam dać Ci kolejną  ostatnią szansę. Wiele przy Tobie wycierpiałam  sam wiesz z resztą  ile łez wylałam przez Twoje błędne zagrania  ale nadal czuję do Ciebie sentyment  którego ot tak nie da się pozbyć. Jesteś człowiekiem  przy którym mogłam być w pełni sobą  który nie oceniał i nie krytykował mnie po pozorach  lecz wspierał i pomagał  gdy tylko tego potrzebowałam. Nie odrzucałeś pomimo własnych problemów  wręcz przeciwnie. Byłeś zawsze  kiedy potrzebowałam mieć kogoś bliskiego.

remember_ dodano: 13 maja 2013

Zniknąłeś jakiś czas temu z mojego życia, a ja myślałam, że mam spokój od naszej znajomości. Myliłam się, jak zawsze z resztą, bo Ty w dość nietypowy sposób postanowiłeś wrócić. Nie wiem dlaczego, nie wiem czy po tym wszystkim co było między nami chcesz się na mnie zemścić, czy naprawdę Twoje intencje, które masz są prawdziwe i szczere. Boję się, że jesteś tylko i wyłącznie po to, aby mnie okłamać, aby pokazać mi, jak smakuje zemsta. A ja wciąż się waham, bo nie wiem, czy mogę oraz czy powinnam dać Ci kolejną, ostatnią szansę. Wiele przy Tobie wycierpiałam, sam wiesz z resztą, ile łez wylałam przez Twoje błędne zagrania, ale nadal czuję do Ciebie sentyment, którego ot tak nie da się pozbyć. Jesteś człowiekiem, przy którym mogłam być w pełni sobą, który nie oceniał i nie krytykował mnie po pozorach, lecz wspierał i pomagał, gdy tylko tego potrzebowałam. Nie odrzucałeś pomimo własnych problemów, wręcz przeciwnie. Byłeś zawsze, kiedy potrzebowałam mieć kogoś bliskiego.

Nie mogę się uspokoić  moje ciało wciąż drży ze zdenerwowania. Nie jestem w stanie nad sobą zapanować. Toczę od paru godzin wewnętrzną walkę  po moich policzkach chcą spływać łzy  ale rozum krzyczy  że nie mogę sobie na to pozwolić. Nie mogę  ponieważ zniszczę przy tym wszystko to co mam wokół siebie  stracę pewien grunt pod nogami i nie będę już więcej walczyć. Gubię się w tym co się wokół mnie dzieje. Kolejne ataki  które dostaje na serce nie sprzyjają niczemu dobremu. Ciągle szykanowanie  niszczenie psychiki nie pomaga  wręcz przeciwnie. To co się dzieje jest ciosem w ciało  nad którym nie mogę zapanować. Nie chcę tego  nie chcę pustej walki  która nie przynosi nic dobrego. Nie chcę się bawić w to bagno  w które co chwilę się pakuję. Mam już dość  chcę uciec. Potrzebuję odejść  a najlepiej zniknąć.. Nie tylko z tego miejsca  ale też i świata  gdzie żyję. Może to byłby dobry sposób na pozbycie się przyczyny problemów.

remember_ dodano: 13 maja 2013

Nie mogę się uspokoić, moje ciało wciąż drży ze zdenerwowania. Nie jestem w stanie nad sobą zapanować. Toczę od paru godzin wewnętrzną walkę, po moich policzkach chcą spływać łzy, ale rozum krzyczy, że nie mogę sobie na to pozwolić. Nie mogę, ponieważ zniszczę przy tym wszystko to co mam wokół siebie, stracę pewien grunt pod nogami i nie będę już więcej walczyć. Gubię się w tym co się wokół mnie dzieje. Kolejne ataki, które dostaje na serce nie sprzyjają niczemu dobremu. Ciągle szykanowanie, niszczenie psychiki nie pomaga, wręcz przeciwnie. To co się dzieje jest ciosem w ciało, nad którym nie mogę zapanować. Nie chcę tego, nie chcę pustej walki, która nie przynosi nic dobrego. Nie chcę się bawić w to bagno, w które co chwilę się pakuję. Mam już dość, chcę uciec. Potrzebuję odejść, a najlepiej zniknąć.. Nie tylko z tego miejsca, ale też i świata, gdzie żyję. Może to byłby dobry sposób na pozbycie się przyczyny problemów.

nie wiem czy chcę i mogę Tobie zaufać.

remember_ dodano: 12 maja 2013

nie wiem czy chcę i mogę Tobie zaufać.

Wróciłam  a Ty nawet na to nie reagujesz. Nie widzisz tego  nie chcesz widzieć. Nie obchodzi Cię w ogóle mój powrót. Nie zastanawiałeś się co u mnie  nie pisałeś  ani tym bardziej nie dzwoniłeś  aby sprawdzić  czy jeszcze żyję chociaż miałeś do tego pełne możliwości. Nie zachowywałeś się  jak prawdziwy przyjaciel  lecz jak ktoś  kto chciałby mieć już całkowity spokój od naszej znajomości. Tylko powiedz mi proszę  dlaczego? Dlaczego zrobiłeś mi tą nadzieję  której tak bardzo pragnęłam  i której potrzebowałam  aby przetrwać przez najbliższe tygodnie. Dlaczego pozwoliłeś mi się do siebie zbliżyć w tak niebanalnie prosty i szybki sposób  aby większość uczuć  łącznie z tymi  w których była mowa o tym  jak mi na Tobie zależy  wróciła? Dlaczego nie powstrzymałeś tego wszystkiego  dlaczego nie hamowałeś nas  kiedy doszliśmy do takiego zbliżenia  które nie powinno nigdy więcej nastąpić?

remember_ dodano: 12 maja 2013

Wróciłam, a Ty nawet na to nie reagujesz. Nie widzisz tego, nie chcesz widzieć. Nie obchodzi Cię w ogóle mój powrót. Nie zastanawiałeś się co u mnie, nie pisałeś, ani tym bardziej nie dzwoniłeś, aby sprawdzić, czy jeszcze żyję chociaż miałeś do tego pełne możliwości. Nie zachowywałeś się, jak prawdziwy przyjaciel, lecz jak ktoś, kto chciałby mieć już całkowity spokój od naszej znajomości. Tylko powiedz mi proszę, dlaczego? Dlaczego zrobiłeś mi tą nadzieję, której tak bardzo pragnęłam, i której potrzebowałam, aby przetrwać przez najbliższe tygodnie. Dlaczego pozwoliłeś mi się do siebie zbliżyć w tak niebanalnie prosty i szybki sposób, aby większość uczuć, łącznie z tymi, w których była mowa o tym, jak mi na Tobie zależy, wróciła? Dlaczego nie powstrzymałeś tego wszystkiego, dlaczego nie hamowałeś nas, kiedy doszliśmy do takiego zbliżenia, które nie powinno nigdy więcej nastąpić?

I tak dziwnie  gdy z bliskimi osobami dzielą Cię setki kilometrów...

remember_ dodano: 12 maja 2013

I tak dziwnie, gdy z bliskimi osobami dzielą Cię setki kilometrów...

setki nie chcianych słów.

tymbaarkowaaa dodano: 12 maja 2013

setki nie chcianych słów.

zniszczyło Cię tak krótkie słowo WSPOMNIENIA.

tymbaarkowaaa dodano: 12 maja 2013

zniszczyło Cię tak krótkie słowo WSPOMNIENIA.

Gdybym wiedziała  że w przyszłości czeka mnie taki skurwysyn jak Ty  to uwierz  że nadal byłabym na etapie zabaw lalkami. esperer

esperer dodano: 12 maja 2013

Gdybym wiedziała, że w przyszłości czeka mnie taki skurwysyn jak Ty, to uwierz, że nadal byłabym na etapie zabaw lalkami./esperer

Nie jestem na Ciebie zła. Nigdy nie jestem zła na osoby  na których mi nie zależy. esperer

esperer dodano: 12 maja 2013

Nie jestem na Ciebie zła. Nigdy nie jestem zła na osoby, na których mi nie zależy./esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć