 |
|
Boję się tego co będzie. Boję się tego, że w pewnym momencie naprawdę będziemy musieli zacząć życie bez siebie, ruszyć do przodu. Życie zmusi mnie do zmierzenia się z rzeczywistością, w której nie ma Ciebie. Przeraża mnie wizja, że innej będziesz mówić "kocham Cię" i tym razem będzie to szczere./esperer
|
|
 |
|
Przeszłość sprawia, że boję się przyszłości./esperer
|
|
 |
|
raz zlamane serce nigdy nie bedzie kochac, jak za pierwszym razem.
|
|
 |
|
Przyjaciele egoiści. Jest was pełno, gdy potrzebujecie pomocy. Wtedy jesteście najmilszymi osobami dla mnie, a ja naiwna tak po prostu daje się wykorzystywać. Płacze z wami przez słuchawkę, rzucam wszystko, naukę, oglądanie najlepszego filmu. Nieważne czy pada deszcz czy świeci słońce. Ja zawsze jestem. Co dostałam w zamian? Siedzę teraz sama w pokoju, patrzę w lustro, rycze jak dziecko i pocieszam samą siebie. Bo nie macie czasu, uczycie się, gracie w piłkę. Nie pamiętam kiedy usłyszałam od was głupie "co tam" niby nic, ale mnie by w tym momencie uszczęśliwiło. Nsqk
|
|
 |
|
dziś jesteśmy ponad tym co budzi nasze troski. dziś chcemy do końca pić i zgubić obowiązki. by zapomnieć po co pije, rano poskładać klocki. przypomnieć sobie chwile wyrzucone ze świadomości..
|
|
 |
|
nie zmieniaj tak często szminki, bo się kolegom na chujach tęcza zrobi .
|
|
 |
|
ja nie chcę, żeby było jakoś, chcę, żeby było normalnie
|
|
 |
|
mam swój charakter i to cię boli ..
|
|
 |
|
obojętność to podstawa, przecież sam mnie tego nauczyłeś.
|
|
 |
|
gdy nie ma innego wyjścia w końcu zaczynasz dawać radę.
|
|
 |
|
Środek nocy, gwieździste, błękitne niebo, a ja znów o Tobie myślę. Nie mogę spać, bo przywołuję Cię w myślach. Otaczasz moją głowę, mój umysł, który wypełnia się dawnymi wspomnieniami. Czuję, że zaczyna mi czegoś brakować, że nie jestem spełniona w życiu tak, jak byłam przy Tobie. I wiesz, nie ważne, że po Twoim odejściu kogoś kochałam, może nawet zbyt mocno, ale chodzi o to, że nikt nie jest w stanie zapewnić mi tego co miałam przy Tobie. Z pozoru wydaje się to możliwe, ale kiedy przychodzi taka poważniejsza chwila, kiedy muszę się zastanowić nad własnym życiem, nad własnym istnieniem odczuwam silny ból. Mam wrażenie, że coś rozrywa moje serce, jakby czegoś w nim brakowało, a dokładniej kogoś. Kiedy Ty byłeś obecny wypełniałeś każdą przestrzeń mojego mięśnia, a teraz? Nie ma tego. Niezależnie od stopnia w jakim kogoś pokocham. Nie mam tej pełnej przestrzeni. Nikt nie jest w stanie załatać poszczególnych dziur, które zostawiłeś po swojej śmierci.
|
|
|
|