 |
|
jeżeli nasze rozmowy mają być ograniczane do dwóch zdań - nie pisz wcale. ja Cię o to nie proszę. / veriolla
|
|
 |
|
przestań tak przeżywać, do cholery. to był tylko kolejny palant w twoim życiu. nie pierwszy i nie ostatni, przywyknij.
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie, że przegrałam zakład, którego stawką było moje szczęście.
|
|
 |
|
chcę z Toba rozmawiać, napisać Ci czasem jak minął mi dzień. przecież to nic wielkiego, mogę?
|
|
 |
|
kiedyś nie byłam w stanie nawet marzyć o Twoim 'kocham'. dzisiaj kiedy wypowiedziałeś to magiczne słowo, w dodatku stojąc w gronie kolegów pełna pruderyjności w ramach odpowiedzi, rzuciłam - 'fajnie',wzruszając ramionami. kobieta zmienną jest. a słodyczy czerpanej z chciwej zemsty nigdy nie będzie w stanie sobie odmówić. nawet za cenę miłości.
|
|
 |
|
- jak tam? - pozytywnie, miło, słodko, radośnie, szczęśliwie, optymistycznie, kolorowo, czarująco, fascynująco, niesamowicie, pięknie, bajecznie, doskonale, zachwycająco, najfajniej na świecie. - serio? - nie.
|
|
 |
|
potrzebuję, kogoś, do kogo będę mogła zadzwonić, o czwartej nad ranem i zacząć, przeklinać, na życie, płacząc z bezsilności, a on, nie rzuci słuchawką, tylko wyciągnie, mnie na spacer, w piżamie, boso, po śniegu, w ramach pocieszenia.
|
|
 |
|
wiem, gdzie masz blizny na ciele i wiem, jak mieszkasz.
co jesz, w co wierzysz, czego pragniesz.
|
|
 |
|
Znów leżała zwinięta na łóżku i gapiła się w okno.
- Chcesz czegoś? ..
- ...żeby tu był - szepnęłam..
|
|
 |
|
raz po raz wybucham mechanicznym nierównym śmiechem.
odbijam się od ludzi na wydeptanych uliczkach.
rozkładam ręcę i płynę po ich głowach.
bełkotliwy głos starszej pani mówi coś na wzór spierdalaj.
cios prosto w serce.
|
|
 |
|
świat mi ucieka,
przychodzisz Ty...
|
|
|
|