 |
|
pytasz o naszą przyjaźń? ona jest prawdziwa.nie odchodzi przy upadkach, a przy wzlotach cieszy się jak mały debil! ♥ // szeejk
|
|
 |
|
coraz częściej myślę o śmierci. może to właśnie będzie najlepsze wyjście? // szeejk
|
|
 |
|
powinniśmy to zakończyć. powinnam wyjść z twojego życia na zawsze. ale nie mogę uwierzyć, że to koniec, że nas nie ma. jeszcze 4 dni temu kłóciliśmy się o to, kto kogo bardziej kocha. // szeeeejk
|
|
 |
|
a podobno tak ładnie razem wyglądaliśmy. // szeejk
|
|
 |
|
nas nie ma, i nie będzie. a szkoda. // szeejk
|
|
 |
|
wiesz jak zabolało, gdy powiedziałeś, że to koniec? poszliśmy w przeciwne strony. teraz każde z nas myśli o sobie. // szeejk
|
|
 |
|
[CZ.3] -Przepraszam..-powtórzyłam patrząc mu prosto w oczy,na co on wstał i odsunął krzesło robiąc mi przejście.Spuściłam wzrok i przeszłam obok,jak gdyby nigdy nic-Z naniesionymi poprawkami przynieś mi proszę do sprawdzenia-dodała jeszcze na koniec nauczycielka wręczając mi pracę.Uśmiechnęłam się do niej i ruszyłam w stronę wyjścia.Czułam wzrok pozostałych uczniów na sobie.Czułam Jego wzrok odprowadzający mnie do drzwi.Odwróciłam sie spojrzywszy na Niego.Wciąż stał przyglądajac się.Otworzyłam klamkę i wyszłam.Zbiegłam ze schodów i przysiadłam na ławce między piętram jak zahypnotyzowana.Chciałam płakać,lecz łzy nie chciały wydobyć sie na zewnątrz.Po chwili dostrzegłam go zmierzajacego w moja stronę-Naprawdę mi przykro-rzekł siadając obok-Nie wiedziałem,że tak bardzo..-Zamknij się-zdołałam wydusić wstając z ławki-I nie rób więcej takich cyrków!-odwróciłam się i odeszałam.Moze pojawia się wyrzuty i łzy po nocach,ale czy po zdradzie i odejsciu można wybaczyć i zapomnieć? Nie sądze.. || pz
|
|
 |
|
przechodząc przez ten mróz rap daje mi ciepło.
|
|
 |
|
Ja, on i koc. Te chwile spędzone ku Jego boku mogłyby się nie kończyć. A w szczególności ten moment, gdy zawiniemy się w kołderdkę i udajemy naleśnika. [fuuck_me]
|
|
|
|