 |
|
jedyne czego pragnę na te święta to spokoju. ucieczki. obudzenia się z koszmaru,którego nieusilnie staram się pozbyć poprzez szczypanie się po ciele każdego ranka. łudzę się, że to wszystko jest tylko imaginacją. zostawiłam koło łóżka filiżankę po kakao. codziennie rano budzę się i przecierając oczy spoglądam na nią. z nadzieją, że znowu poczuję zapach brązowego napoju. znowu ujrzę unoszącą się parę. znowu obrócę się, żeby dostać całusa w czoło i gwałtownie objąć Cię w pasie. ale z każdym porankiem uświadamiam sobie, że chęć tego wszystkiego jest znikomą abstrakcją, a od rzeczywistości nie ma ucieczki.
|
|
 |
|
"Gdyby..." - czy istnieje smutniejsze słowo ?
|
|
 |
|
Uwierz mi, nie obchodzi mnie to, że pijesz czy palisz. Ważne jest to, że nie ćpacz i że kochasz mnie taką jaką jestem .
|
|
 |
|
ryczałam, wrzeszczałam, darłam się w niebo głosy, miałam niewyobrażalny żal do Boga.
|
|
 |
|
Pragnę Cię jak gargamel smerfów.
|
|
 |
|
obojętność boli bardziej niż nienawiść.
|
|
 |
|
Jak mówię, że Cię kocham to przecież mówię.
|
|
 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
 |
|
Widzę, że brak szczerości to ostatnio norma.
|
|
 |
|
zobaczysz, zapomnisz, czas to morderca
|
|
 |
|
to samo gówno tylko inny kibel./eminem
|
|
|
|