 |
|
Chodź, opowiem Ci o moim życiu. O miłości, która miała trwać wiecznie. O przyjaźni, której nie było. O bliskich mi osobach, które nagle odeszły.
|
|
 |
|
" Rozsypuję kwiaty,palę nasze zdjęcia,oczy znów zalane łzami,nie chcą już pamiętać
Proszę,zostaw mnie,nie dotykaj więcej .Chciałabym stąd uciec ,znaleźć nowe szczęście "
|
|
 |
|
Na początku był ból. Ogromny, niewyobrażalny ból. Łzy, popękane serce i mnóstwo smutnych piosenek, królujących na mojej liście najczęśniej odtwarzanych. Później złość. Złość na niego, na to jak się zachował i że wszystko zniszczył. Odizolowanie się od świata i wymazywanie z pamięci wszystkiego co dotyczyło i przypominało jego. Teraz? Akceptacja. Poddanie się. I tylko walczę z szybkością bicia mojego serca, gdy staje się dotępny. I tylko walczę ze wspomnieniami, których jest za dużo.
|
|
 |
|
Nagle coś się kończy, jakby runął tobie świat. Pragniesz cofnąć czas? Na próżno. Nagle widzisz jasno tyle utraconych szans, słów, na które już za późno.
|
|
 |
|
Nie mam Ci nic do powiedzenia, prócz jednego, małego 'spierdalaj'. / ifall
|
|
 |
|
w tej pieprzonej grze ma się jaja albo jajka ;d
|
|
 |
|
Cokolwiek myślisz o mnie to jedynie mniemanie
Wszędzie gdzie coś oczywistego jest, tam nie ma mnie!
|
|
 |
|
a jeśli powiem, że mam totalny rozpierdol w głowie, bo nie ma Cię teraz, to uwierzysz?
|
|
 |
|
Pozwoliłeś jej się wpieprzyć między nas i to do Ciebie mam większy żal. /esperer
|
|
 |
|
Ten strach... To mnie przeraża. Czuję jak coś gniecie moje ciało, powoduję, że nie mogę złapać powietrza, a do oczu momentalnie podchodzą mi łzy. Serce biję niespokojnie i czeka na to pierdolnięcie,które może nadejść. Tyle,że ono nie nadchodzi, a strach pozostaję. Boję się, a wszystko dlatego, że on milczy./esperer
|
|
 |
|
' Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze. Pewnych rzeczy nie da się policzyć, bo niektóre błędy popełniamy zbyt często. ' / 61sekund
|
|
 |
|
' może brakować mi słów, ale nie własnego zdania. '
|
|
|
|