 |
|
No cześć, cześć. Przyszłam tutaj aby moje serce zostało wyżarte przez kwas wspomnień. Cześć, cześć. Spędziliśmy tutaj kiedyś wspólne lato. Cześć, cześć. Kiedyś mnie kochałeś. /esperer
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest gdy siedzisz w jesienny wieczór na stacji kolejowej, po same uszy okryta grubym szalikiem i liczysz wagony przejeżdżających pociągów? Niektóre się zatrzymują, wysiadają z nich rożne osoby. Wesołe, smutne albo całkiem obojętne. Patrzę na nich beznamiętnym wzrokiem i mocniej zaciskam ramiona. Zmarznięte policzki, nos, dłonie. Zmarznięte serce. W końcu wybija ta godzina. Znajomy pisk zatrzymywanej maszyny i po głośnym 'puf' drzwi się otwierają, a ze środka wypadają pasażerowie witając się ze swoimi krewnymi.Jestem też ja. Szukam w tłumie znajomej twarzy. Coraz mniej ludzi, coraz mniejszy tłum, a ja nadal go nie widzę. Czuję delikatne szarpnięcie za rękę i odwracam głowę.-Czemu siedzisz tutaj co tydzień o tej samej porze? Wydajesz się na kogoś czekać.- Wzruszyłam ramionami i poprawiłam szal na szyi połykając niewidzialne łzy.-Ktoś kiedyś powiedział mi, że nigdy nie należy przestawać czekać, a żywi są ci,o których nadal pamiętamy.-Żadne z Nas już się nie odezwało./esperer
|
|
 |
|
ale Boże ty przecież wiesz,że ja nie chcę taka być. Nie chcę wierzyć tylko wtedy gdy jest źle. Boże, ty wiesz... Mów wszystko tylko nie to, że Cię zawiodłam. /esperer
|
|
 |
|
niczyja przez duże 'N'. /esperer
|
|
 |
|
Kocham go nadal. Każdą zranioną częścią ciała z osobna. /esperer
|
|
 |
|
Miało być miło, ale mogłam się spodziewać, że się spierdoli. Witaj w moim świecie. /esperer
|
|
 |
|
Taka wyszczekana z Ciebie panna, a nie potrafisz przyznać się do uczucia. /esperer
|
|
 |
|
I puścił moje nadgarstki. I ja upadłam. I stał tam nade mną. I płakałam milczeniem. I śmiał się. I pękło mi serce. I on poszedł w moje ślady. /esperer
|
|
 |
|
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy. Źrenice zwężone pragnieniem śmierci, narkotycznym smakiem i nienawiścią do świata. Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc,które nie mogły się zsynchronizować. /esperer
|
|
 |
|
Gdy jest jesień pod grubymi swetrami mogę chować siniaki,które pojawiają się na moim ciele od Twoich szarpnięć i popychań,które zawsze zakańczasz słowami 'kocham cię i wybacz mi ostatni raz'. /esperer
|
|
 |
|
Każdy miłosny tekst napisany przez chłopaka zachwyca kobiety nawet jeśli w co drugim słowie byłby błąd, zdanie mieściłoby by w sobie kilka przekleństw, a interpunkcja została zapomniana. Po prostu stworzył go mężczyzna, a my naiwnie lubimy wierzyć, że nie wszyscy są skurwielami bez uczuć. /esperer
|
|
|
|