 |
|
usiadła na łóżku, próbując powstrzymać łzy. spoglądała w okno - na zewnątrz strasznie wiało, a krople deszczu co chwila uderzały o szybę. 'więc to koniec?'- zapytał, stojąc za Nią, i nerwowo paląc fajkę. milczała. 'powiedz coś wreszcie' - powiedział już bardziej nerwowo. 'wyjdź' - cicho szepnęła, odwracając się w Jego stronę. 'tylko tyle jesteś w stanie mi powiedzieć, po czterech latach?'-krzyknął. 'wynoś się'- wydarła się najgłośniej jak potrafiła, po czym rzuciła w Jego kierunku ramką z ich wspólnym zdjęciem. odsunął się, patrząc z przerażeniem. zabrał swoją kurtkę, udając się w kierunku wyjścia. 'żałuję. zmarnowałem na Ciebie tyle czasu' - powiedział, zamykając drzwi. gdy tylko wyszedł, osunęła się na podłogę, zasłaniając buzię ręką, by tylko nie krzyczeć. by tylko nie pokazać jak bardzo ją to boli, by tylko znowu nie być tą słabszą... / veriolla
|
|
 |
|
“ Jutro może być koniec świata. Zaryzykuj ” || soup
|
|
 |
|
“ Wszyscy jesteśmy żałośni, to czyni nas interesującymi. ” || dr. House
|
|
 |
|
“ Wielkie sprawy mają skromne początki. ” || Prometeusz
|
|
 |
|
“ melanchujnia ”
|| Julia Szychowiak
|
|
 |
|
`
Ból przychodzi nocą, układa się między poduszkami i mierzwi Twoje włosy cicho szepcąc, że nie masz nic, że nikt jutro nie zatęskni, że nikt nie czeka...` || soup
|
|
 |
|
`
Nie wiem, ja nie mam recepty na szczęście. Nie wiem, ni licencji na inteligencję. Nie mam lekarstwa na strach, a na optymizm rzadko mnie stać, nie ogarniam siebie sam. `
|| Happysad - Ciało i rozum
|
|
 |
|
` Najpiękniejsze chwile przeżywamy wtedy, kiedy dowiadujemy się, że ktoś nas kocha. `
|| Morgan Charles Langbridge
|
|
 |
|
``biją od Ciebie niezrozumiałe emocje, lubię taką tajemniczość.`|| soup
|
|
 |
|
miliony razy powtarzał, że mu zależy. prosił, bym dała mu szansę. stałam, wpatrzona w Niego obojętnie. odmawiałam. za każdym razem słyszał ode mnie słowa: ' nie, daj sobie spokój'. walczył, długo. raniłam Go najmocniej jak tylko potrafiłam. bawiłam się Nim jak lalką. był na każde moje skinienie. dzisiaj Go nie ma. raz w życiu odpowiedziałam mu 'tak', na pytanie, które pamiętać będę do końca życia: 'nie mam z Nim szans?'. nie miał, absolutnie żadnych. dziś, przechodząc obok mnie, nie jest w stanie nawet uśmiechnąć się do mnie. a gdy od czasu do czasu odezwie się - zawsze czuję ten żal bijący od Niego, i mam świadomość, że postapiłam źle - ale była to pewnego rodzaju ochrona. chroniłam Go przed pocałunkami, w których wyobrażałabym sobie Jego jako kogoś innego. chroniłam Go przed dotykiem, przy którym ja czułabym całkiem inne ciało, i inną osobę. chroniłam Go przed całkowitym zniszczeniem - takim, przez które przeszłam ja. / veriolla
|
|
 |
|
W gruncie rzeczy jestem prawdziwą roztargnioną młoda damą z mokrą czupryną, za którą kryje się osobliwa mądrość życiowa - tylko jeszcze nie wyrażona z powodu braku odpowiedniego zasobu słów.
|
|
 |
|
`Co do związków marzenia też prysły, bo od początku czułam, że koniec jest bliski..`
|
|
|
|