 |
|
Czytam nasze stare wiadomości. Wspominam czasy, kiedy miałaś na mnie ochotę.
|
|
 |
|
- Robisz mi tak dobrze samymi słowami.
- Za dużo już tych słów. Zróbmy to teraz bez nich.
|
|
 |
|
- Nie żebym narzekał, ale ostatnio sypiamy tak często, że się nie wysypiam
|
|
 |
|
- Czujesz do niej coś jeszcze?
- Mógłbym dla niej oszaleć gdyby dała mi możliwość.
|
|
 |
|
- A łóżko masz duże?
- Mniejsze niż w Twoje.
- Oh. No trudno, jakoś się pomieścimy.
- Najwyżej spadniemy. Na dywan. Poza tym jest jeszcze kilka innych mebli, które chcę Ci pokazać.
|
|
 |
|
- Powiedziałbym Ci jeszcze coś miłego, ale powoli kończą mi się pomysły i zaczynam się powtarzać.
- Lepiej nic już nie mów. Jeszcze się zakocham, a na chuj Ci to.
|
|
 |
|
- Kurwa, to nie miało być aż tak fajnie.
- Ale co?
- No namiętne pocałunki na dworcu, ludzie patrzą. Potem gdzieś stajesz w ciemnym polu, oglądamy gwiazdy, seks w aucie, potem w domu.
- Jeszcze dochodzimy razem.
- Ja pierdolę.
|
|
 |
|
czym mam ją kochać, jeśli sam sobie przestałem wierzyć i sam sobą pogardzam?
|
|
 |
|
chce choć na chwilę pozbyć się tego wielkiego niepokoju, który jest gorszy niż choroba, który jest chorobą. nic nie wiem - nawet, czemu mi źle. nawet czy będzie lepiej.
|
|
 |
|
Dla mnie jest jedna Perła Chmielowa, jak chcesz to weź wędkę i wyłów te zboża. Mam widok na Tatry i chuj,że w butelkach. Kac Vegas przy nas to ledwie jasełka. Łyk i następna, problem po łyku aż nerki go w końcu zamienią na siku. — Odgłosy miasta
|
|
 |
|
Jeden szybki ruch i otwiera się butelka. Jeden buch, drugi buch, znowu Perełka. :) — Odgłosy miasta
|
|
|
|