 |
|
dni czasami są tak bardzo ciężkie, że oddech zdaje się być najcięższą czynnością, którą muszę wykonywać przez najbliższe 24h.
|
|
 |
|
"Trochę inaczej Cię widzę. To pewnie przez łzy."
|
|
 |
|
"(...)
Chwyć się cieniutkiej niteczki pewności, że minie. To minie."
|
|
 |
|
Ale zbrzydłaś, aż miło popatrzeć.
|
|
 |
|
Być może, jeśli dobrze przypatrzysz się mojemu spojrzeniu, zauważysz to - dno mojej duszy w którego najdalszej części stoi serce. Jest tam z założonymi wyimaginowanymi rękoma i jest ostro wkurwione, buntuje się, krzyczy, na zmianę płacze i popada w dziwny rodzaj schizofrenii. Jest cholernie sfrustrowane, bardziej przez samą swoją postać, aniżeli przeze mnie, bo to ono zrezygnowało. To ono zamknęło się tam, uciekło, odwróciwszy się napięcie z przeraźliwym krzykiem, że ogarnianie mojego życia jest nierealne. Nie współpracujemy. Moje serce dusi się tam. Zdaje się powolnie umierać, a ja? Dopiero teraz, bez serca, bez uczuć potrafię pójść naprzód.
|
|
 |
|
"Wierzę, że droga, którą idę,
jest jedną z Twoich dróg."
|
|
 |
|
''jeśli wyleczy się pan, to znaczy, że nie było to warte zachodu.
z wielkiej miłości nie da się wyleczyć."
|
|
 |
|
"Miałem kiedyś ciebie, miasta zgiełk i blask;
dziś na moim niebie nie ma, nie, nie ma nawet gwiazd"
|
|
 |
|
złapmy nasze "pięć minut"
i módlmy się by stały się
wiecznością
|
|
 |
|
ja mam uczucia, rozumiesz? za każdym razem krzywdzisz mnie na nowo rozpadam się. z sarkastycznym uśmiechem, wbijasz nóż w moje plecy. sprawia Ci to radość? czerpiesz ją z upadku innych? przecież upadam przez Ciebie. przecież to przez Ciebie wszystko się sypie. w zasadzie to tylko ja rozsypuję się na kawałki, bo jak człowiek, pozbawiony jakichkolwiek uczuć, poczuje ból serca, które pęka z miłości? / notte.
|
|
 |
|
"Zakochałeś się przez pomyłkę,
chyba
miałam być kimś innym."
|
|
 |
|
pragnę Cię z dnia na dzień coraz bardziej. nie potrafię kontrolować wskaźnika mojego uzależnienia się od Ciebie. to wszystko biegnie w przód zbyt szybko. co jeśli się potknę? jeśli uciekniesz, a ja stracę siłę, żeby Cię gonić? uwielbiam Cię, jednak boję się, że Cię stracę, że odejdziesz, że zostawisz mnie tutaj samą, gdzieś pośród zgiełku ulic, że odwrócisz się na pięcie i więcej razy nie spojrzysz w moje piwne tęczówki, że nie poczuję Twojego zapachu, nie usłyszę Twojego głosu. boję się, że miniemy się kiedyś w tłumie całkiem przypadkiem, a Ty nawet nie zdasz sobie sprawy, że to ja, dziewczyna, którą tak cholernie od siebie uzależniłeś. / notte.
|
|
|
|