 |
|
I ta pieprzona perfidna sprzeczność uczuć. Chcesz, tęsknisz, myślisz i równocześnie nie chcesz, boisz się, i żałujesz. /inmyveins
|
|
 |
|
Plany na wieczór : opierdaling. / oryginalniekolorowa
|
|
 |
|
upadnę, raz wstanę i tak bez przerwy.
|
|
 |
|
bo każdy kocha po swojemu.
|
|
 |
|
potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. nienawidziłam poranków. przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
|
|
 |
|
a dzisiaj chce zakochać się każdy.
|
|
 |
|
zazdrośc nie wie co to granica.
|
|
 |
|
kiedyś powiedziałaś mi, że nasze role się odwrócą i to do mnie wróci. wiesz co? miałaś kurwa rację.
|
|
 |
|
Im dłużej Cię nie widzę, tym bardziej jestem martwa.
|
|
 |
|
Był tak niesamowity, że za każdym razem gdy przybliżał swoje usta do moich, a jego zapach owiewał mi nozdrza, po prostu zatykało mnie z zachwytu.
|
|
 |
|
A gdy nasze usta znów się zetknęły poczułam nagły przypływ siły, który uświadomił mi, że będę żyć. Dla niego.
|
|
 |
|
Rocznikowo lat 17, na twarzy koło 19, w sercu po 60-ce.
|
|
|
|