 |
|
wybacz mi chwilową zawiechę, ale gdy patrzę w Twoje oczy to całkiem tracę świadomość. to twoja wina.
|
|
 |
|
ciężko jest być zajebistym. ale dobrze sobie z tym radzimy, prawda, bereszczaneczka ? :D
|
|
 |
|
wiesz, co trzyma mnie przy życiu? fakt, iż jutro rano wstanę, znów Cię zobaczę, usłyszę Twój głos, zobaczę jak się uśmiechasz, i jak zajebiście nie zwracasz na mnie uwagi.
|
|
 |
|
On jest...,właściwie ciężko powiedzieć jaki tak naprawdę jest. Udaje, że lubi chłód, udaje, że jest obojętny, udaje, że kocha tylko rap, udaje, że ludzie nic dla niego nie znaczą, wszystko udaje, a tak naprawdę to wielkie, gorące serce, schowane za dresami z Mass Denim'a.
|
|
 |
|
nie wiem, ile czasu jeszcze będę okłamywać się że nic do ciebie nie czuję.
|
|
 |
|
tym, że nie chcieliśmy siebie skrzywdzić
krzywdziliśmy siebie nawzajem
|
|
 |
|
powieki opadają mi, słowa są zbędne,
a wszystko w koło huczy w uszach, to
taki stan, którego sama nie rozumiem
|
|
 |
|
nie zamierzam się szarpać z przeznaczeniem. jeżeli ma mnie ochotę zniszczyć, zrobi to. nie mam żadnego wpływu, na przyszłość.
|
|
 |
|
wiem, że mam kapryśne serce , trudne do zniesienia, zabłąkane spojrzenie i przeciążenie w głowie,wiem.
|
|
 |
|
bo wiesz miłość nie umiera.
zdarza się jej czasem zdrzemnąć,
ale zwykle budzi się jeszcze silniejsza.
|
|
 |
|
w pewnej chwili napotkała jego spojrzenie i już w nim pozostała.
|
|
|
|