 |
|
Odszedłeś z dość retorycznym pytaniem: Zastanów się, czy to ma sens. A ja milczałam. Ale to nie było tak, że mi nie zależało, o nie. po prostu nie byłam na tyle silna, żeby powiedzieć: zostań, potrzebuję Cię .
|
|
 |
|
Uważaj pięknisiu bo kiedyś tipsy odpadną , szpilki się powykrzywiają , puder zejdzie , tusz się zmyje , ciuchy wyjdą z mody a Kurewski charakter Ci zostanie ..
|
|
 |
|
tęsknisz za Nim, jednocześnie wiedząc że nie powinnaś.
|
|
 |
|
budził mnie tym swoim 'wstawaj kochanie' i aż chciało się wstawać ..
|
|
 |
|
Nie palimy szlugów na pojary, bo nawet ze sobą nie rozmawiamy.
|
|
 |
|
Życie toczy się w ironii, nawet to najcnotliwsze.
|
|
 |
|
Jak sama się kiedyś zakochasz, zrozumiesz dlaczego wciąż mu wybaczam. [crumblebumble]
|
|
 |
|
Czasem jestem ciężki, czasem nie jest lekko,to jestem Ci wdzięczny,
że umiesz to tak dzielnie znieść to.. < 3
|
|
 |
|
mam ochotę do Niego wrócić, wrócić powołując się na odwagę, aby zasłonić naiwność i to jak bardzo potrzebny jest mi do codziennego życia, rutynowych czynności. wrócić, aby wziąć Go za rękę, spojrzeć głęboko w oczy i przytulając się wyszeptać, abyśmy zadeptali przeszłość.
|
|
 |
|
wchodząc do domu odklejam z twarzy sztuczny uśmiech, rzucając torebkę w przedpokoju bezsilnie opadam na łóżko, wspomnienia przygniatają mnie swoim ciężarem a myśl o tym jak mnie potraktował, jak po tylu wspólnie spędzonych chwilach odszedł bez słowa rozpierdala moją psychikę, przygryzając wargę ocieram łzy, zaciskam dłonie w pięści a na twarz ponownie powraca uśmiech - wstaję, wstaję aby zmierzyć się z chorą rzeczywistością.
|
|
 |
|
lubiłam Jego styl, przelotne uśmiechy przy przypadkowych spotkaniach, on lubił mój optymizm i kręcone włosy, a później gdzieś między jednym a siódmym pocałunkiem wymyśliliśmy sobie, że będziemy dla siebie całym światem. istni kretyni !
|
|
|
|