 |
|
Fajnie jest umieć się z kimś rozumieć bez słów i w tym samym momencie wybuchać śmiechem.
|
|
 |
|
Jeszcze przyjdzie taki dzień, że tak się spijesz, że położysz spodnie do łóżka, a siebie powiesisz na krześle.
|
|
 |
|
Są ludzie, którzy swoim charakterem niszczą to co zbudowali sercem.
|
|
 |
|
Czαsem, zαchowuję się jαk dziecko, któremu wydαje się, że jαk zαmknie oczy, to nikt go nie widzi.
|
|
 |
|
Dam Ci milion powodów , żeby Twoja nienawiść do mnie była jeszcze większa.
|
|
 |
|
Bo to co warte posiadania nie jest łatwe do zdobycia...
|
|
 |
|
Jak mam jakiś problem zawsze słucham się serca, bo niekiedy nie wystarcza rozum i inteligencja.
|
|
 |
|
Wybaczysz mu wszystko. wybaczysz każdy krzyk, każdą łzę i każdą zdradę - tylko dlatego, bo nie chcesz być samotna. Nie chcesz budzić się rano sama. Nie chcesz robić jednej, zamiast dwóch herbat. Nie chcesz chodzić na spacery w pojedynkę. Nie chcesz zdjąć z twarzy uśmiechu, który on wywołuje. Ranisz się tym wszystkim i brniesz w to bagno, i umierasz przy nim powoli, bo tak bardzo obawiasz się tego, że nie potrafisz bez niego żyć. / veriolla
|
|
 |
|
Zastanawia mnie fakt, co ludzie skaczący z budynków, mostów, wieżowców czują gdy spadają. Czy czują ulgę? Lęk? Przerażenie? Czy tez wolność. Co widzą tuż przed samym zetknięciem z ziemią? Czy faktycznie, tak jak w krążącej plotce widzi się całe swoje życie, te ważniejsze momenty czy po prostu nicość? Jakie to jest uczucie kiedy spadasz i wiesz, że to jest koniec twojej męki, cierpienia. Czy ludzie, którzy skaczą naprawdę chcą się zabić?
|
|
 |
|
Bo przyjaźń to nie transakcja na miesiąc, dwa albo póki jest pięknie. Przyjaźń to miliony prześmianych godzin, a tysiące przepłakanych. Kilkanaście kłótni, kilkadziesiąt czułych gestów i jedno uczucie: szczęście.
|
|
 |
|
Samej byłoby mi lepiej. Nie dlatego, że sama byłabym szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham, a później związek się rozpadnie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Bo jeśli się nauczymy, że potrzebujemy miłości i ją stracimy, jeśli będziemy na kimś polegać, zbudujemy życie wokół związku, a później wszystko się rozpadnie - czy taki ból da się przeżyć? Utrata miłości jest jak uraz, jak umieranie. Z tą różnicą, że umieranie ma swój koniec. A to? Może trwać wiecznie.
|
|
 |
|
Co decyduje o wyborze wspomnień? Życie przypomina siedzenie w kinie. Pstryk! I oto ja: dziecko pałaszujące ptysie. Pstryk! Minęły dwa lata i siedzę na kolanach u babci. To jedynie chwilki – a między nimi długie puste przestrzenie miesięcy czy nawet lat. Gdzie się wtedy było? Przywodzi to na myśl jedno z pytań Peer Gynta: Gdzie byłem, ja, prawdziwy, cały?
|
|
|
|