 |
|
Ci którzy wywołują najpiękniejszy uśmiech, potrafią wywołać też najgorsze łzy.
|
|
 |
|
toczę walkę z sercem o uczucia , których rozum nie dopuszcza . nikt nie zdaje sobie sprawy z tego , jak ten świat mnie dusi i to niszczy coraz bardziej niszczy . bezsilność to mój upadek . mówię dość , poddaje się .
|
|
 |
|
wreszcie przestałam się bać i normalnie zasypiam
wtulona w ramionach cudownego mężczyzny
dzięki niemu już nie ma na sercu tej blizny.
|
|
 |
|
Musiałeś o niej słyszeć. Kochała jak nikt.
|
|
 |
|
Lubię czasem te dni, gdy za oknem jest brzydka pogoda, ja siedzę z kubkiem kawy, nie odbieram telefonów. Nie ruszam się z pokoju. Po prostu nie istnieję. Lubię czasem nie istnieć, tak na jeden dzień.
|
|
 |
|
Słowa to kurwy, fakt, nie można im ufać, ale można je też jak kurwy, pięknie wykorzystać.
|
|
 |
|
Jestem pewna że był wart zarówno łez jak i uśmiechu na mojej buzi.
|
|
 |
|
Kiedy go przy mnie nie ma, jakaś cząstka mnie umiera. Kiedy jesteśmy razem na mojej buzi widnieje najpiękniejszy i najszczerszy uśmiech, on go wywołuje, zawsze.
|
|
 |
|
Pamiętam Twój wzrok kiedy musieliśmy się rozstać, pamiętam jak zobaczyłam w nim swoje zapłakane oczy, tak bardzo tego nie chciałam, przecież byłam tak niesamowicie szczęśliwa, nie wiedziałam dlaczego akurat teraz ktoś chce mi to odebrać, bolało pomimo tego, że jeszcze wtedy nie spodziewałam się jak bardzo będzie bolało, jak będę tęskniła, też czuł coś podobnego, widziałam to w jego oczach.
|
|
 |
|
Nie dawaj nadziei, jeżeli nie jesteś pewien swoich uczuć i decyzji.
|
|
 |
|
Niby wszystko w porządku, bo przecież jestem szczęśliwa, odnoszę sukcesy, mam przyjaciół, sprawy zdrowotne które mnie męczyły ucichły, jednak w tym wszystkim czegoś brakuje. Potrzebuję osoby która na co dzień okaże mi trochę czułości, będzie wsparciem i po prostu pokocha.
|
|
 |
|
To był dla mnie wielki cios, kiedy któregoś pięknego dnia po prostu zastąpiłeś mnie. Ona zajęła moje miejsce w Twoim życiu. Zabrała mi wszystkie prawa do Ciebie i przywileje. To ona mogła zaciągać się Twoim zapachem i nacieszyć swoje oczy widokiem Twoich niebieskich oczu. To ona swoimi wargami mogła tworzyć całość z Twoimi. To ona mogła niespodziewanie przytulić się do Ciebie i skryć się w Twoich ramionach. To ona mogła tyle wygrać i być przy Tobie. Nie wiem jak jest teraz u Ciebie, ale ja Ciebie też zastąpiłam. Twoje miejsce jest zajęte, ale nie przez idealnego księcia na białym koniu tylko przez rzeczy, które w jakimś stopniu mnie niszczą. Nie zaciągam się już Twoim zapachem, lecz papierosem. Nie przytulam się do Ciebie tylko do ostatniej bluzy, która mi po Tobie została. Nie wypowiadam już z dumą Twojego imienia, lecz po raz kolejny bluzgam. Nie trzymam Ciebie za rękę i to nie Ty teraz jesteś dla mnie oparciem, lecz poręcz, gdy ledwo utrzymuję równowagę. // kinia-96
|
|
|
|