 |
|
Karmicie się złudzeniami, zamiast spojrzeć prawdzie prosto w twarz i pokierować swoim życiem na własną korzyść. Boicie się spojrzeć w swoje oczy w lustrze i stwierdzić, że to wszystko co robiliście dotychczas jest tylko gonitwą za czymś nieuchwytnym.
|
|
 |
|
potrzebuję Cię do życia, jak cukru do herbaty... ups, nie słodzę.
|
|
 |
|
fajny jesteś, dzisiaj śpisz u mnie.
|
|
 |
|
znowu fajki pale, ten śnieg, weź tego, daj mi, nalej,
dalej samokontroli lub brak mi stale, jak wtedy kiedy widzimy się nagle, wale to wszystko,
połączenie naszej chemii chore, widzę nas przed telewizorem i wóde i cole
|
|
 |
|
Kiedy wypuszczam z papierosa dym
chce poczuć to znów,
bo nie wiem gdzie teraz jesteś Ty,
a chciałabym chyba byś był tu
|
|
 |
|
Powiedziałabyś mi żebym stał przy oknie,
kiedy pale, inaczej dym nas tu połknie, chyba że obojgu bylo tak nam wygodniej.
Sama mieszkasz gdzie indziej już, prędzej czy później wszystko przykryje kurz..
Zostawiłaś u mnie spinkę do włosów, patrzę na nią i wypuszczam dym z papierosów..
|
|
 |
|
-umówisz się ze mną? -nie. - czemu?! - selekcja, dziwko.
|
|
 |
|
oprócz marzeń, warto mieć szlugi.
|
|
 |
|
świat zmienił Cie, bo nie chciałeś go zmieniać
|
|
 |
|
Wrogie spojrzenia wymieniamy nawzajem,
bo na stromych schodach do nieba za dużo przepychanek
|
|
 |
|
Na początku widziałem Cię po drugiej stronie mostu,
zbliżamy się do siebie, miniemy się gdzieś po środku,
na linii frontu lub na końcu nici porozumienia.
Bierz swój kawałek tortu nie mów, że się przejadł
|
|
|
|