 |
|
idź do pana z muzyki , i oznajmij , że nie będziesz śpiewać , bo cię onieśmiela . spytaj pani z historii , czy naprawdę wierzy w te wszystkie bzdury , uśmiechnij się , i poradź księdzu , żeby wyluzował . zaczep obcego chłopaka i powiedz , że ma genialne oczy . żyj kurdemol na całego , a nie ograniczaj się , mówiąc , że jesteś nieśmiała , bo zanim się zorientujesz będziesz miała nudnego męża , trójkę dzieci , zero przyjemności z życia i tą myśl , że w życiu nie zrobiłaś niczego szalonego / capibara
|
|
 |
|
szczęśliwym jest tylko ten człowiek, który nie goni za szczęściem jak za motylem, ale za wszystko, co otrzymuje potrafi być wdzięcznym.
|
|
 |
|
reprezentujesz wszystko za czym tęsknię, wszystko czego potrzebuję.
|
|
 |
|
nadal nie wiem co ja takiego w Tobie widzę.. przecież to tylko głupkowaty uśmiech, czekoladowe oczy i te dołeczki w policzkach.. też mi coś. / changedlife
|
|
 |
|
usiadła się na zimnej marmurowej podłodze,
włożyła słuchawki do uszu, zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki,
zaczęła czytać wiadomości od niego.
z każdym nowo otwartym sms'em, wracało coraz więcej wspomnień.
przez długie godziny czytała jego kłamstwa.
łzy napływały do jej oczu, z coraz większą częstotliwością.
była zbyt słaba, aby usunąć, wspomnienia, którymi dławiła się co dnia.
żyła przeszłością, żyła nim.
pomimo tego, że kłamał, pomimo tego, że ja zostawił.
|
|
 |
|
nie potrzebuję miłości takiej jak sceny w filmach romantycznych. nie potrzeba mi kwiatów, prezentów, romantycznych kolacji. wystarczy mi świadomość, że dana osoba kocha mnie mimo wszystko. że patrzy z przymrużeniem oka na moje wady, wyolbrzymiając przy tym zalety. wystarczy mi również świadomość, że w razie popełnionego przeze mnie błędu mam do kogo przyjść, opowiedzieć o tym i po prostu się wypłakać. i mogę napisać, że brakuje mi tego. chociaż wierzę, że kiedyś nadejdzie szczęśliwy dzień i dla mnie...
|
|
 |
|
skąd wiem, że Cię kocham? bo widzę Cię gdy zamykam oczy.
|
|
 |
|
chociaż nie byłam tą najlepszą panienką w szkole , chociaż nie byłam najładniejsza, najbardziej popularniejszą, i nawet nie byłam ubrana tak ladnie jak te wszystkie laski. nie miałam swojej paczki z którą siedzieliśmy przy fontannie zajadając przysmaki. ale miałam przyjaciół, prawdziwych. mimo tyle braków na które w tym wieku chłopaki patrzyli najczęściej , zauważył mnie, a ja nawet o nim nie śniłam..pokochał mnie, tuląc mnie do siebie i czule mówią ,że nie musze mieć tego wszystkiego żeby być dla niego wyjątkową. powiedział też że mogę być brzydkim kaczątkiem , mieć we włosach milion kołtunów , nie siedzieć przy fontannie i nie mieć najlepszych ciuchów. tylko , żebym przy nim była zawsze , a wtedy on będzie przy mnie. i wszystkie braki jakie mamy wspólnie, uzupełnimy WSPÓLNIE..
|
|
 |
|
potrzebuje: -kardiologa - by naprawił moje serce - plastyka - na na mej twarzy znów zagościł uśmiech - okulisty - bym cie już nigdy nie zobaczyła -neurologa - by wymazał mą pamięć - chirurga -by wypuścił motyle z brzucha - pediatry - by znów być dzieckiem mającym beztroskie życie.
|
|
 |
|
wracasz do domu, wolnym krokiem, słyszysz dźwięk smsa. Sprawdzasz nadawcę wiadomości, po czym serce zaczyna walić jak oszalałe. Czytając treść smsa czujesz, jak miękną Ci nogi. Opierasz się o pobliski murek,by utrzymać równowagę. Czytasz smsa po raz drugi. trzeci. i kolejny. i jeszcze raz. i jeszcze! czytasz go tysiąc razy, a twoje usta rozkreślają się nagle w uśmiechu tak szczerym, że ktoś z boku pomyślałby na pewno, że zwariowałaś. znasz to?
|
|
 |
|
budząc się rano, zapalam porannego papierosa i ubierając za duży sweter otwieram okno na oścież. zachłystuję się powietrzem z myślą o Tobie.wiatr delikatnie podwiewa moje splątane loki. a ja zaciągam się z nadzieją, że ten dzień będzie choć w minimalnym calu lepszy od poprzedniego. biorę w dłonie filiżankę kawy i pijąc ją duszkiem,analizuję Twoje wczorajsze spojrzenia. czerwonymi paznokciami wystukuję na parapecie rytm naszej piosenki. zagryzam wargę, próbując przypomnieć sobie Twój zapach, któremu odadaję się bezpowrotnie.
|
|
 |
|
to boli. kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie. i trudno, tak musiało być, nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści. / eldo.
|
|
|
|