 |
|
To może już koniec, ale to nie skończy się tutaj.
Jestem tu dla Ciebie, jeśli tylko Ci jeszcze zależy.
Dotknąłeś mojego serca i mojej duszy.
Zmieniłeś moje życie i wszystkie moje cele.
A miłość jest ślepa i wiedziałam to, gdy
moje serce było zaślepione przez Ciebie.
Całowałam Twoje usta i dotykałam Twego policzka,
dzieliłam z Tobą sny, dzieliłam z Tobą łóżko.
Znam Cię dobrze, znam Twój zapach.
Uzależniłam się od Ciebie. Ale Ciebie już tu nie ma.
|
|
 |
|
patrzę na siebie w lustrze i łzy spływają mi po policzkach. tak. przegrałam tę miłość.
|
|
 |
|
A może po prostu daj Mu zatęsknić. Przy okazji sama mozesz umrzec z tęsknoty, ale spróbuj. Przekonaj się ile to wszystko dla Niego znaczy. Nie rób nic. Nie dzwoń, nie pisz, nie dawaj znaku życia. Nie sprawdzaj obsesyjnie czy przypadkiem koło Jego imienia nie zaświeciła sie zielona kropka. Wyłącz się. Odetnij od otoczenia. Poczekaj. Jeżeli nie będziesz musiała czekać zostaniesz najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi. A jeżeli się nie doczekasz, to zrobisz najmądrzejszy z możliwych kroków- zaczniesz się odzwyczajać i ból potrwa krócej.
|
|
 |
|
z dnia na dzień zaczynam rozumieć, jak cholernie mało ważna dla Ciebie byłam. w końcu moja głowa jest w stanie zrozumieć,że nie byłeś ideałem, i miałeś wady - jak każdy. w końcu oczy widzą już prawdziwego Ciebie - nie kogoś, kogo obraz sobie zapisały. ale powiedz mi, co z tego, skoro to głupie serce nadal nie może zrozumieć, że byłeś draniem.. / veriolla
|
|
 |
|
myślę, że to już odpowiedni czas by zniknąć z Twojego życia. zniszczyć wszystko co nas łączyło ale wciąż pamiętać przez co dawaliśmy radę przeżyć każdy kolejny dzień. wiesz czego boję się najbardziej? że nie zrozumiesz, będziesz chciał mnie zatrzymać a ja wciąż zakochana w Tobie, ulegnę. nie chciałam takiego zakończenia, nigdy nie chciałam się z Tobą rozstawać ale nie potrafię żyć ze świadomością tego, że mogłeś całować inną, przytulać ją tymi ramionami w których kiedyś znajdowałam bezpieczeństwo. mówiłeś, że jest najpiękniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek widziałeś i mimo, że nie uważam siebie za ładną to zabolało. nie potrafię wybaczyć zdrady i proszę zrozum to i nie mów, że żałujesz bo pewnie gdybyś miał okazję zrobiłbyś to jeszcze raz. nie jest mi Ciebie nawet żal, bo nienawiść jest silniejsza. a wiesz co? nawet to Cię podziwiam ja nie zniosłabym gdybym stała się obrzydzeniem i nikim w oczach osoby, która kiedyś żyła dla Ciebie.
|
|
 |
|
to właśnie Ty sponiewierałeś, każdy powód, który mi pozostał by żyć.
|
|
 |
|
...kocham Go.. kurwa nie! cisza! przecież tak nie wypada. w ogóle dlaczego przeklinam? matka ciągle mnie o to upomina. jak zrobić, żeby nie użyć aż tak zobowiązującego słowa... jest mi bliski - zdecydowanie. i uwielbiam Jego piękny, śnieżnobiały uśmiech. i sposób w jaki się porusza. i styl. i spojrzenie. i wszystko. no kurwa, nie da się inaczej - kocham Go, ja pierdole... miałam tyle nie klnąć... / veriolla
|
|
 |
|
i nigdy nie zapomnij kim dla siebie byliśmy.
|
|
 |
|
i tyle bolesnych słów wypowiedzianych przez Ciebie, kiedy wyrzucałeś mnie i moją miłość do kosza, bez ustanku dźwięczy w mojej głowie. nie umiem ich stamtąd wyrzucić.
|
|
 |
|
Wchodzę do jak zawsze ciemnego pokoju, przesuwam zimnymi dłońmi po starych fotografiach z dzieciństwa. Uśmiecham się patrząc na wspomnienia zawarte na zdjęciach, z każdym krokiem mijam kolejne zdjęcie aż w końcu natrafiam na jego. Wyjmuję je za szklanej szybki i siadam z nim na łóżku. W pokoju robi się trochę strasznie a ja leżę trzymając w ręce gładki papier, zamykam oczy i to wszystko do mnie wraca. Jego uśmiech, śmiech, miłość w oczach kiedy spoglądał na mnie. Znów czuję to ukłucie w sercu a łzy spływają po policzkach w kierunku ust na których pozostawiał swoje słodkie wargi a teraz jest na nich tylko słony posmak tęsknoty. Księżyc pojawia się jak co noc w moim oknie, ostatnim czasem tylko z nim mogę porozmawiać bo tylko on jest szczery i prawdziwy, przychodzi zawsze i nigdy mnie nie wystawi. Mam wtedy nadzieję, że ty też właśnie spoglądasz na niego i cieszę się, że choć przez chwilę łączy nas coś jeszcze.
|
|
 |
|
rozstanie to żaden koniec świata, rozumiesz? nadal będziesz miała wokół siebie tłum ludzi, przyjaciół i kochającą rodzine. nadal będziesz miała powody do tego żeby żyć i normalnie funkcjonować. mimo wszystkiego, coś codziennie wywoła uśmiech na Twojej twarzy. najgorsze w tym wszystkim są tylko wspomnienia, które przychodzą zawsze wtedy kiedy w miarę poukładaliśmy swoje życie po burdelu, który
powstał w nim jakiś czas temu. możesz tylko położyć się i przeczekać, aż to przejdzie bo nie ma na to innego sposobu. nic nie zagłuszy serca, tysiąca myśli i tęsknoty.
|
|
|
|