 |
|
głupio mi się przyznać, ale chyba Cię potrzebuję.. //sylwiaa
|
|
 |
|
Szkoda tylko, że prawdy nie znasz.. //sylwiaa
|
|
 |
|
czemu nie chcąc mnie ranić, automatycznie robisz to ze zdwojoną siłą.? //sylwiaa
|
|
 |
|
Kobieta to ma być kobieta. I ma wyglądać jak kobieta. A nie jak pusty, wytapetowany pokemon. Amen. //sylwiaa
|
|
 |
|
zostaw mnie, nie rób mi zbędnej nadziei. //sylwiaa
|
|
 |
|
Fałszywym ludziom pluję w twarz - proste.
|
|
 |
|
Ty bajerujesz do Niego pół roku, ja potrafię przylizać go w jeden wieczór. Nie, nie jestem szmatą. Po prostu mam coś czego Tobie brakuje. Klasa. Nie narzucam się, a mam. Bezcenne.
|
|
 |
|
stał naprzeciwko niej ze spuszczoną głową . bał się podnieść wzrok na dziewczynę , którą tak bardzo zranił . wiedział dobrze , ile bólu zadał jej jednym kłamstwem . ta świadomość rozdzierała mu serce bardziej , niż widok strumienia skapujących łez na jej policzkach . oboje milczeli . ciszę przeszywał jej niewymiarowy oddech . zachłysnęła się powietrzem nerwowo płacząc . - przytul mnie . - szepnął robiąc niepewny krok w jej stronę . na dźwięk jego głosu zacisnęła mocno powieki a łzy zaczynały płynąć intensywniej . - przytul .. - chwycił ją zimnymi dłońmi za nadgarstki starając się położyć je na swojej szyi . - dlaczego , dlaczego mam cię przytulić .. co ty ode mnie chcesz .. - zacisnęła pięści i głośno łkała próbując się z nim daremnie siłować . - potrzebuję twojego ciepła . - z każdym słowem rozmiękczał jej serce . - potrzebuję go tak samo jak ty mojego .. - dokończył . coś w niej pękło . rozluźniła uścisk błądząc palcami po jego karku i w spokoju kładąc swoją głowę na jego ramieniu .
|
|
 |
|
Czekam, przecież obiecał.. //sylwiaa
|
|
|
|