 |
|
Mam charakter, nie oglądam się za plecy. Biorę życie jakie jest i potrafię się tym cieszyć
|
|
 |
|
"Przykre późno tak obudzić się ze snu, zobaczyć kontrast czynów do własnych mądrych słów"
|
|
 |
|
patrzę w te jego piwne oczy i jedyne co przychodzi mi do głowy, to chęć wykrzyczenia, że go kocham. może trochę nieudolnie i niepewnie. może nie do końca wiem jak to się robi i ciągle panicznie boję się zranienia. ale czuję to. czuję każdym włóknem, każdą komórką mojego ciała, że nie potrafię się już od niego uniezależniać, że nie chcę z tym walczyć i z całych sił pragnę do niego należeć. i gdy patrzy na mnie zarumieniony roziskrzonymi oczami, wiem, że właśnie na tym spojrzeniu zaczyna i kończy się mój świat. że to on jest moją definicją szczęścia.
|
|
 |
|
Wiem jak alkohol i proszki potrafią najebać w bani
I choć nie jestem z ulicy pod kloszem mnie nie trzymali
Ojciec mnie nie bił i nie pił, wpoił szacunek do matki
Wiem jak smakuje zwycięstwo, znam także posmak porażki
|
|
 |
|
muszę wytrwać, więc znikaj proszę cię
|
|
 |
|
i to nie tak, że to wczoraj chodziło się trudniej
bo wciąż nie mamy szczęścia, stąpamy po gównie
wiesz, dziś to nie wczoraj więc mi tu nie pierdol
że to świat zmienił ludzi tych co stoją tu ze mną
|
|
 |
|
wiesz ziomki jak ziomki, niektórych dziś mijam
ale przez niektórych to przestałem wierzyć w przyjaźń
|
|
 |
|
A co u mnie? U mnie po staremu. Daję radę, żyję godnie, wszystko dobrze przyjacielu.
|
|
 |
|
Za cierpliwość, w myślach jestem seryjnym mordercą,
Te myśli męczą chyba trochę zbyt często.
|
|
 |
|
Życie zadaje ciosy po których padam na kolana,
Wstaję idę uczę się na własnych ranach.
|
|
 |
|
Lepiej dziś nie podchodź do mnie, nie jestem w nastroju,
wykrzyczę ci prosto w mordę 'zostaw mnie w spokoju'
|
|
|
|