 |
|
Może Ci się przypomnę, o ile nie będzie za późno
Bo kiedyś moje serce może być zamknięte furtką
|
|
 |
|
Nie pragnę zemsty, nie pragnę Ciebie, już nie warto.
|
|
 |
|
Niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
On jest zwykłym dupkiem, ona pospolita dziwką
|
|
 |
|
Nie pierdolcie,że uczucia nie istnieją, że potraficie mieć wyjebane na wszystko i mimo wszystko, że nie lubicie, nie pragniecie, nie kochacie i nie marzycie o nikim. Nie pierdolcie, bo chuja prawda, i tak większość z was płacze nocami w poduszkę.!
|
|
 |
|
Być może śmierć będzie tym, czego nie dało nam życie .
|
|
 |
|
-no co ty, wódka jest obrzydliwa. - może, przestałam już czuć. jakos łatwiej sie dzieki niej rozbierac przed aparatem
|
|
 |
|
Nie możesz być naprawdę szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa.
|
|
 |
|
Depresja jest wtedy kiedy droga śmierci wydaję się łatwiejsza od tej trudniejszej życia .
|
|
 |
|
Zdradzę wam jeszcze jeden sekret, tym razem dla waszego dobra. Może wam się wydawać, że przeszłość ma wam coś do powiedzenia. Może wam się wydawać, że powinniście wytężać słuch, by uchwycić jej szepty, odwracać się za siebie, pochylać się nisko, by usłyszeć jej głos niesiony z wydechem ziemi, z umarłych miejsc. Możecie myśleć, że jest w tym jakiś przekaz, coś co można zrozumieć lub nadać temu sens. Ale ja powiem wam prawdę. Wiem, że przeszłość pociągnie was ku ziemi. Będziecie rozszyfrowywać dziwne kody, próbując złożyć w całość to, co się rozpadło. To zupełnie bezcelowe. Przeszłość jest wyłącznie ciężarem, kula u nogi, kamieniem u szyi. Posłuchajcie więc mojej rady: jeśli usłyszycie, jak przeszłość do was przemawia, poczujecie, jak ciągnie was do tyłu to jedyne co możecie zrobić w tej sytuacji to wziąć nogi za pas.
|
|
 |
|
Kurwa, tak bardzo zaczyna przerażać mnie myśl o tym z jaką łatwością przychodzi mi staczanie się na dno moralności. Mam burdel w głowie, mętlik w oczach, myślę jak skołować kasę na prochy i alkohol. Mam ślady na plecach, które zostawił pewien nieznajomy, któregoś wieczoru, na którymś z melanży, pewnie w męskiej toalecie. Czuję na sobie zgorszony wzrok rodziców, współczujący wzrok ludzi, którzy niegdyś mieli skakać za mną w ogień, Niszczę się, staczam i tak kurewsko mi się to podoba. Boli jedynie to,że są ludzie, których z premedytacją ciągnę za sobą. Nie powinnam ich ranić w ten sposób. Ale przecież nie jestem dobra, moje serce to kamień a resztki człowieczeństwa zgubiłam dawno zapijając którąś ze strat, która doszczętnie mnie zmiażdżyła. / nerv
|
|
|
|